18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Parafianie mu dawali

Ksiądz okradł kościół. Wydał majątek na narkotyki i gejowskie orgie

Wojciech Kozicki
24.09.2021  12:30
Seks i nakotyki za pieniądze parafian. Ten ksiądz wiedział jak się zabawić
Seks i nakotyki za pieniądze parafian. Ten ksiądz wiedział jak się zabawić Fot: MONKPRESS/East News

Kościół znowu zbrukany skandalem! Wyszło na jaw, że ksiądz Francesco Spagnesi zamiast „Stairaway to heaven” wybrał „Highway to hell”. Ukradł fortunę z kościelnej kasy, a wszystko przepuścił na narkotyki i gejowskie imprezy. Może i pójdzie do piekła, ale przynajmniej za życia miał raj na ziemi.

Skaranie boskie z tym Kościołem! Okazało się, że Francesco Spagnesi ani myślał żyć skromnie i być pobożny jak Grzegorz Braun. 40-latek okradł kościelną kasę i w ciągu 2 lat przehulał prawie pół miliona złotych. Wszystko poszło na gejowskie imprezy i narkotyki. Został aresztowany, a do tej pory w sprawie przesłuchano  ok. 200 osób, które brały udział w erotycznych orgiach organizowanych przez księdza-rozpustnika.

Ksiądz narkoman kradł pieniądze z kościoła. Zabawiał się z kolegami

Ojciec Francesco Spagnesi z Prato koło Florencji aktualnie jest umieszczony w areszcie domowym. Tak, w tym samym domu, w którym urządzał seksualne orgie. Miał tam dopuszczać się bezeceństw wraz ze swoim współlokatorem, który handlował narkotykami. Gejów skorych do harców znajdywali na portalach randkowych.

Czasami jednak cotygodniowe imprezy obejmowały znacznie większe grupy, do 20 lub 30 uczestników. Nalot na wspólne mieszkanie ujawnił butelki, które prawdopodobnie służyły jako fajki do cracku. Szybko wyszło na jaw skąd ksiądz miał pieniądze na swoje wymyślne zachcianki. – pisze Fakt.

To właśnie ten współlokator przypieczętował los Spagnesiego. Policja wpadła na jego trop, gdy przywiózł z Holandii zapas GHB, czyli pigułki gwałtu. Służy najczęściej do paraliżowania ofiar przestępstw seksualnych. W międzyczasie kościelny księgowy odkrył, że z konta bankowego zniknęła równowartość niemal pół miliona złotych.

Gdy biskup zablokował dostęp do konta, grzeszny ksiądz zaczął podkradać pieniądze z tacy i zabiegać o datki od zamożnych parafian. Niektórzy przekazali indywidualne darowizny w wysokości równowartości niemal 7 tys. zł! Ksiądz zapewniał ich, że zbierał pieniądze dla potrzebujących rodzin. Finalnie przyznał się do dostarczania narkotyków na przyjęcia i do przywłaszczania funduszy kościelnych, ale nie został oskarżony, a jedynie aresztowany. Wyznał też, że pochłonął go "kokainowy wir".

Czytaj także
Przeczytaj więcej