dramat na wschodzie

Urodziła dziecko i wrzuciła do kosza. Wtedy poszła do lekarza

11.09.2019  08:51
Urodziła dziecko i wrzuciła do kosza. Wtedy poszła do lekarza
Urodziła dziecko i wrzuciła do kosza. Wtedy poszła do lekarza Fot: Shutterstock

Dramat w Łosicach. 20-letnia matka wrzuciła dziecko do kosza i wyszła z domu. Przez 9 miesięcy ukrywała ciążę. Teraz może trafić za kratki.

W miasteczku Łosice we wschodniej części województwa mazowieckiego, omal nie doszło do śmierci niewinnego noworodka. Dziecko, w bardzo złym stanie, czekało na pomoc w koszu na pranie.

Maleństwo przypadkiem odnalazł jego krewny. Od razu wezwał na miejsce pogotowie ratunkowe. Ratownicy rozpoczęli reanimację i przywrócili dziecku czynności życiowe. Maluszek trafił do szpitala.

Matka ukrywała ciążę

W szpitalu w tym czasie przebywała też jego 20-letnia matka. Kobieta zgłosiła się do lekarza, zaniepokojona... krwawieniem z dróg rodnych. Po przeprowadzonym badaniu lekarz nie miał wątpliwości - dziewczyna, choć się do tego nie przyznawała, była świeżo po porodzie.

Jak utrzymuje jej rodzina, dziewczyna ukrywała swoją ciążę. Nikt nie wiedział, w jakim jest stanie i że właśnie urodziła dziecko.

Teraz 20-latka może trafić za kratki - grozi jej do 5 lat więzienia. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Siedlcach.

Na razie wszczęliśmy śledztwo w sprawie usiłowania dzieciobójstwa, przesłuchani zostali członkowie rodziny. 20-letnia matka przebywa obecnie w szpitalu, czekamy aż z niego wyjdzie żeby ją przesłuchać i postawić ewentualne zarzuty

- powiedziała serwisowi fakt.pl prokurator Katarzyna Wąsik.

Przeczytaj więcej
Komentarze