18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

przerażająca śmierć

Zmasakrowane zwłoki w zbożu. PSY ZNÓW ZAGRYZŁY CZŁOWIEKA

29.07.2022  11:34
Na Lubelszczyźnie znaleziono kolejne zwłoki. Mężczyznę zagryzły psy
Na Lubelszczyźnie znaleziono kolejne zwłoki. Mężczyznę zagryzły psy Fot: shutterstock

Kolejne przerażające odkrycie i to w niemal tym samym miejscu! W miejscowości Kępa znaleziono zwłoki mężczyzny. Został zagryziony przez psy.

Zaledwie kilka dni temu Polskę obiegła wstrząsająca informacja - w jednej z lubelskich miejscowości znaleziono ciało 48-letniego mężczyzny zagryzionego przez psy. Jak udało się ustalić dzięki sekcji zwłok, ofiara zmarła z wykrwawienia po przegryzieniu przez zwierzęta jednej z tętnic.

Ciężko nawet o tym opowiadać. Na drzewie, na które próbował uciec, zostały strzępy jego koszuli. Te psy zerwały mu spodnie, był tak pogryziony, że nawet rodzina miała problem, by go rozpoznać

- przekazał jeden z mieszkańców wsi dziennikarzom "Dziennika Wschodniego".

Policja szybko rozpoczęła poszukiwania zwierząt. Próbowano je odłowić, stały się jednak jeszcze bardziej agresywne. Podjęto więc decyzję o odstrzale.  Jedno z nich udało się niemal od razu uśmiercić. Drugie zostało ranne i uciekło.

Kolejny człowiek zagryziony przez psy

Po kilku dniach właściciel psów usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. 62-latek nie trafił do aresztu. Śledczym przyznał się do winy i poinformował, że dwa owczarki belgijskie uciekły mu kilka dni wcześniej, a on nie był w stanie ich znaleźć.
Teraz z Lubelszczyzny napływają kolejne wstrząsające doniesienia. Najpewniej te same psy doprowadziły do śmierci innego człowieka. W nocy z czwartku na piątek w miejscowości Kąty znaleziono ciało kolejnego mężczyzny. Wstępnie śledczy podejrzewają zagryzienie.

Zwłoki nosiły ślady pogryzienia, co więcej - jak udało się ustalić radiu ZET, leżały na polu, w zbożu, nieopodal miejsca, w którym odnaleziono ciało zagryzionego 48-latka.

Obok mężczyzny była kosa, więc wyszedł na pole pewnie kosić zboże

- mówi nadkomisarz Andrzej Fijołek w rozmowie z TVN24.

Jak ustalono, zwłoki w polu leżały około tygodnia. Śledczy mają nadzieję, że nie odnotują więcej ofiar krwiożerczych czworonogów.