Monika S. zgnije w więzieniu

10-letni Filipek uduszony przez matkę. Nowe, makabryczne informacje

02.12.2019  12:07
Monika S. oskarżona o zabójstwo
Monika S. oskarżona o zabójstwo Fot: Facebook/Bractwo Miłosierdzia

38-letnia Monika S. zamordowała swojego 10-letniego syna, a jego ciało zostawiła przykryte w łóżku, w hostelu przy ul. Orlej w Lublinie. W poniedziałek kobieta usłyszała zarzuty.

Tragiczne wydarzenia w samym centrum Lublina. W jednym z pokoi, w hostelu przy ulicy Orlej, obsługa znalazła w piątek ciało dziecka. To 10-letni Filip, jak się okazuje, zamordowany przez własną matkę.

Nowe fakty

Monika S. we wtorek odebrała syna ze szkoły i zameldowała się z nim w hostelu. Podobno obawiała się, że sąd odbierze jej dziecko. Już wtedy ciążyły na niej zarzuty i widmo spędzenia 10 lat w więzieniu. Jako prezes katolickiego stowarzyszenia, wyłudziła ponad 200 tysięcy złotych!

Kobieta została zatrzymana dzień po śmierci Filipka, w sobotę. Podobno tuż przed aresztowaniem, przygotowywała się do popełnienia samobójstwa. Przesłuchanie kobiety długo nie było możliwe ze względu na jej stan psychiczny.

Sekcja zwłok Filipka

W poniedziałek  biegli wykonali sekcję zwłok 10-latka. Śledczy mają już jej wstępne wyniki. Chłopiec został uduszony przez matkę. Gdy go mordowała, leżał w łóżku.

Działając ze szczególnym okrucieństwem i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, nakrywając kołdrą jego ciało wraz z głową, unieruchomiła je przytrzymując własnym ciałem i w ten sposób doprowadziła do uduszenia

- powiedziała wp.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, Agnieszka Kępka.

Mamy już wstępne wyniki sekcji zwłok. Mówią m.in. o wybroczynach podspojówkowych, szeregu wylewów krwawych w tkance podskórnej całej głowy, ostrej rozedmie płuc i wybroczynach krwawych na przeponie

- dodaje.

Już wiadomo, że ciało chłopca zostanie poddane dodatkowym badaniom. Ich wyniki znane będą znane dopiero za dwa tygodnie.

Matka z zarzutami

Monika S. zamordowała swojego synka ze szczególnym okrucieństwem. Jak informuje Agnieszka Kępka, w czasie przesłuchania przyznała się do zabójstwa. Śledczy nie ujawniają jednak szczegółów jej zeznań.

Kobiecie grozi dożywocie. Sąd zasądził wobec niej środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu.

Przeczytaj więcej
Komentarze