zgwałcił 13-miesięczne dziecko

"Powieś się, albo my cię powiesimy". Więźniowie chcą zabić pedofila

23.09.2019  10:20
"Powieś się, albo my cię powiesimy". Więźniowie chcą zabić pedofila
"Powieś się, albo my cię powiesimy". Więźniowie chcą zabić pedofila Fot: Facebook

Łukasz K. brutalnie zgwałcił zaledwie 13-miesięczną córeczkę swoich sąsiadów. Trafił do aresztu i choć jeszcze nie stanął przed sądem, już usłyszał pierwszy wyrok.

32-letni Łukasz K. ze Szczecinka może spędzić w więzieniu nawet kilkanaście kolejnych lat swojego życia. Mężczyzna  - z pozoru przykładny mąż i ojciec - okazał się bezwzględnym pedofilem. W czasie, gdy jego żona opiekowała się córeczką sąsiadów, wykorzystał moment gdy z dziewczynką został sam na sam i ją zgwałcił.

13-miesięczne maleństwo w stanie ciężkim trafiło do szpitala, a Łukasz K. został zatrzymany i decyzją sądu zamknięty w areszcie na najbliższe trzy miesiące. Na rozprawę czeka w zakładzie w Czarnem - jednej z najcięższych tego typu placówek w Polsce.

Choć polskie prawo nie przewiduje kary śmierci, w przypadku Łukasza K. zapadł właśnie taki wyrok. Nie stoi za nim jednak wymiar sprawiedliwości, a współwięźniowie.

Chcą go zabić

Pedofile i dzieciobójcy w hierarchii więziennej są na samym dnie. Nikt nie ma dla nich szacunku, wręcz skazywani są z góry co najmniej na poniżenie, tak zwane "cwelenie", a nawet śmierć. Jak donosi informator "Super Expressu", w przypadku Łukasza K. więźniowie nie mają żadnej litości.

Choć funkcjonariusze więzienni starali się, by Łukasz K. zachował anonimowość i miał specjalną ochronę (osobna, monitorowana cela i brak kontaktu z osadzonymi), inni więźniowie szybko dowiedzieli się, kim jest ich nowy sąsiad. Teraz Łukasz K. drży o własne życie, a i służba więzienna ma nie lada zadanie - na każdym kroku czyha na mężczyznę śmierć.

Osadzeni krzyczą ze swych cel by się powiesił, bo jak nie, to sami go zabiją. Zdarza się, że tak skanduje prawie całe więzienie. I w dzień i w nocy są te krzyki

- mówi informator.

Teraz wszystko wskazuje na to, że Łukasz K. z aresztu w Czarnem zniknie. Jedynym sposobem, by uchronić go przed śmiercią z rąk współwięźniów, jest bowiem zmiana placówki.

Przeczytaj więcej
Komentarze