18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Walka przed sądem!

Mariusz P. oskarżony. Strongmanowi grozi więzienie!

Wojciech Kozicki
23.03.2021  17:26
Mariusz P. oskarżony. Napad na hotel czy legalne przejęcie?
Mariusz P. oskarżony. Napad na hotel czy legalne przejęcie? Fot: MAREK LASYK/REPORTER/East News

Były strongman i obecny zawodnik MMA Mariusz P., działający pod pseudonimami „Pudzian”, "Pudzilla" i „Dominator”, członek zespołu Pudzian Band, JEST OSKARŻONY. Wróciła sprawa słynnej akcji w hotelu, gdzie sportowiec wraz z krzepkimi panami niespodziewanie przejął część obiektu bez zgody właściciela. Postępowanie dotyczy przywłaszczenia cudzego mienia ruchomego

Były strongman Mariusz P., znany m.in. jako juror programu Polsatu "The Brain. Genialny umysł", wielokrotnie wychodzący do walki przy piosence „Dawaj na ring”, JEST OSKARŻONY! Początkowo prokuratura umorzyła postępowanie, ale sąd uchylił tę decyzję. Finalnie wymiar sprawiedliwości zajmie się strongmanem, któremu grozi nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Mariusz P. oskarżony. Napad na hotel czy legalne przejęcie?

Jak przypomina Radio ZET, były uczestnik "Tańca gwiazdami" w 2018 roku wszedł do jednego z hosteli w Andrychowie, gdzie zajął pokoje i zarekwirował meble. Uważał, że część biznesu była jego własnością. Do sieci trafiło szokujące nagranie, na którym właściciel hotelu i policja byli bezradni wobec hojnie umięśnionych towarzyszy Mariusza P.

Mariusz P. twierdził, że otrzymał połowę udziałów w hotelu od żony jego właściciela. On jednak uważa, że to było działanie nielegalne, bo rozprawa z jego byłą żoną dotycząca podziału majątku jeszcze się nie zakończyła.  

W dniu zakupu zostały mi przekazane klucze od trzeciego i czwartego poziomu, bo hotel posiada 20 pokoi. Przez jakiś czas użytkowałem swoje pokoje. Było ich 6 albo 7, a Andrzej Kowalczyk użytkował chyba 13 pokoi. Za te pokoje, które on użytkował od lipca nawet złotówki nie dostałem. Skoro jestem współwłaścicielem, to powinienem za resztę obiektu jakieś gratyfikacje finansowe dostawać, bo to chyba normalne – tłumaczył się strongman Mariusz P. w mediach społecznościowych.

Współwłaściciel z policją mógł jedynie patrzeć jak wywożono rzeczy z hostelu pod pretekstem spontanicznego remontu. Mariusz P. wyjaśniał policji, że "podwyższa standard obiektu", a meble zabiera, żeby się nie kurzyły.

Jeśli oskarży mnie pan o kradzież, proszę się liczyć z konsekwencjami. Jestem kim jestem, proszę mieć to na uwadze – odgrażał się zawodnik MMA na słynnym wideo.

Gdy z zawodnikiem MMA skontaktował się portal Money.pl, stwierdził, że nie wie za bardzo o co chodzi, ale wie za to, że właściciel hotelu Adam Kowalczyk sam ma sprawę w sądzie, bo… Mariusz P. oskarżył go o pomówienia. Portal skontaktował się z Kowalczykiem, który twierdzi, że zarekwirowanych przez P. w połowie 2018 r. mebli i wyposażenia nie odzyskał do dziś. Szacuje, że akcja w hotelu kosztowała go nawet kilkaset tysięcy złotych.

W tej sprawie krakowski Sąd Okręgowy stanął po stronie Kowalczyka. Nakazał m.in. zabezpieczenie majątku poprzez zakaz dalszej sprzedaży udziałów przez Mariusza P. Sąd uznał też, że P. "nabył udział w hostelu dotknięty wadą prawną". Od czasu wizyty Mariusza P. w budynku nie są już wynajmowane pokoje – pisze Money.pl.

Czytaj także
Przeczytaj więcej