18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

zatańczy z kryminałem?

Mariusz P. pójdzie siedzieć? Strongman przed sądem

15.07.2021  21:12
Mariusz P. pójdzie siedzieć? Strongman przed sądem
Mariusz P. pójdzie siedzieć? Strongman przed sądem Fot: KAROLINA MISZTAL/REPORTER

Ciężki czas w życiu Mariusza P. Wielki celebryta, kiedyś znany z noszenia ciężarów, a dziś z walk w oktagonie, staje przed najcięższym wyzwaniem - został oskarżony i może trafić za kratki!

W czwartek 15 lipca ruszył proces przeciw Mariuszowi P. - znanemu polskiemu strongmanowi i celebrycie. Swego czasu mężczyzna tańczył z gwiazdami, dziś tańczy z kryminałem. Zaprzyjaźni się z celą?

Mariusz P. został oskarżony o przywłaszczenie mienia, za co grozi mu kilka lat więzienia. Choć zarzuty są poważne, zawodnik MMA ani myślał stawić się w sądzie. Czyżby nieustraszony sportowiec wystraszył się wymiaru sprawiedliwości?

Strongman w tarapatach. Mariusz P. trafi do więzienia?

Jak wyjaśnił pełnomocnik Mariusza P., nie chodziło o strach czy butę, a o problemy zdrowotne, z jakimi ponoć zmaga się sportowiec. Mecenas strongmana w sądzie złożył nawet wniosek o odroczenie sprawy, jednak sędzia nie chciał o tym słyszeć. Rozprawa się odbyła.

Co grozi znanemu sportowcowi? Czemu ktoś śmie taką personę o cokolwiek oskarżać? Tu należy cofnąć się do 2018 roku, kiedy to Mariusz P. i jego współpracownicy zajęli część pokoi w hotelu Leskowiec w Andrychowie. Panowie zabarykadowali się w części pomieszczeń, doszło do siermiężnej awantury, Mariusz P. miał demolować hotel.

Sportowiec tłumaczył swe zachowanie faktem zakupu połowy udziałów w hotelu od byłej żony właściciela. Ten twierdzi, że transakcja była nielegalna, więc strongman nie ma prawa do współwłasności.

Mariusz P. zdemolował hotel?

Jak relacjonował właściciel obiektu, sportowiec niszczył pokoje, zdejmował grzejniki ze ścian, wyważał drzwi, demontował instalację elektryczną. Wcześniej miał złożyć Andrzejowi K. obiektu ofertę "nie do odrzucenia" - chciał, by ten zapłacił mu 850 tysięcy złotych za odzyskanie części budynku lub odsprzedał swoją połowę za 600 tysięcy. Mężczyzna się nie zgodził.

Awanturą w hotelu w Andrychowie już dwukrotnie zajmowała się prokuratura, jednak za każdym razem sprawa była umarzana. Ostatecznie właściciel obiektu złożył w sądzie subsydiarny akt oskarżenia. Mariusza P. pozywa o przywłaszczenie mienia o wartości blisko 50 tysięcy złotych. Strongmanowi grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Kolejna rozprawa odbędzie się na początku października.

Czytaj także
Przeczytaj więcej