18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Grozi jej więzienie!

Marta L. z zarzutami. W sądzie będzie krzyczeć wyp***?

Wojciech Kozicki
09.07.2021  16:50
Marta L. z zarzutami. Jest akt oskarżenia za Strajk Kobiet
Marta L. z zarzutami. Jest akt oskarżenia za Strajk Kobiet Fot: Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News

Marta L., pod której wodzą Strajk Kobiet krzyczał "wyp***", usłyszała zarzuty, a Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała przeciwko niej akt oskarżenia. Grozi jej kara pozbawienia wolności nawet na 8 lat.

No i się doigrała. Marta L. zapowiadała na Strajku Kobiet, że politycy z PiS będą siedzieć w więzieniu, a tymczasem to jej grozi zamknięcie za kratami. Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia wobec Marty L., Klementyny S. oraz Agnieszki C.-F. Jak ujawnia Wirtualna Polska, zarzuty dotyczą m.in.  "sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób i spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego w postaci możliwości zarażenia wirusem SARS-CoV-2".

Marta L. z zarzutami. Zapłaci wolnością za Strajk Kobiet?

WP.pl podaje, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała na początku lipca do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko Marcie L., Klementynie S. oraz Agnieszce C.-F". Martę L. dodatkowo oskarżono także o znieważenie funkcjonariuszy policji (ar. 226 k.k.), za co grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Zarzucono jej również publiczne pochwalania popełnienia przestępstw polegających np. na mazaniu budynków kościołów oraz "złośliwym przeszkadzaniu publicznemu wykonywaniu aktu religijnego kościoła". W sumie Marta L. oraz jej towarzyszki mogą spędzić w więzieniu nawet 8 lat.

Ponadto prokuratura zarzuca Marcie L., Klementynie S. oraz Agnieszce C.-F możliwość szerzenia choroby COVID-19 "poprzez organizację i prowadzenie marszy w październiku, listopadzie oraz grudniu 2020 r. na ulicach Warszawy". To artykuł 165 § 1 pkt 1 Kodeksu karnego – podaje Wirtualna Polska.