18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

nowe informacje

NAPAD JAK Z FILMU W WARSZAWIE! Bandyci ukradli pół miliona

20.07.2022  12:34
Napad jak z filmu w warszawie. Bandyci ukradli pół miliona złotych
Napad jak z filmu w warszawie. Bandyci ukradli pół miliona złotych Fot: rawf8/Shutterstock

Wstrząsające wydarzenia rozegrały się we wtorek rano w Warszawie. Grupa zamaskowanych mężczyzn napadła na konwojenta. Skradziono ogromną kwotę. Są nowe informacje w sprawie.

We wtorek rano w Warszawie doszło do napaści jak z filmu. Zamaskowani napastnicy zaatakowali mężczyznę wychodzącego z kantoru tuż obok banku i ukradli worek z pieniędzmi. Z miejsca zdarzenia odjechali czarnym SUV-em. Doszło do strzelaniny, samochód został uszkodzony. Policja ruszyła w pościg.

W środę w sprawie pojawiają się nowe, bardziej szczegółowe informacje. Już wiadomo, że zaatakowany mężczyzna to były funkcjonariusz SOP, konwojent, osoba odpowiedzialna za przewóz dużych ilości pieniędzy. Napadło na niego czterech napastników, powalili go na ziemię i zabrali torbę z gotówką. Co więcej udało się ustalić?

Atak na konwojenta. Bandyci ukradli pół miliona

Dziennikarze RMF dotarli do informacji, wedle której w skradzionej torbie było aż 500 000 złotych! Ochroniarz przewożący gotówkę próbował bronić skradzionych pieniędzy, wiadomo już, że strzelał do napastników. Prawdopodobnie uszkodził nie tylko ich samochód, ale też zranił jednego ze złodziei. W sumie oddać miał kilkanaście strzałów.

To nie wszystko. Bandyci spod banku na Mokotowie odjechali czarnym SUV-em z kradzionymi tablicami, samochód jednak porzucili. W czasie ucieczki przesiedli się do Opla Insigni. Policja próbuje namierzyć samochód. Póki co udało im się ustalić, że ten został skradziony prawowitemu właścicielowi - mieszkańcowi jednej z podwarszawskich miejscowości.

Bandyta ranny. Trwają poszukiwania

W porzuconym SUV-ie śledczy zabezpieczyli ślady krwi. Informacja ta potwierdza wcześniejsze, nieoficjalne doniesienia, jakoby jeden z napastników został postrzelony przez ochroniarza. Ponadto - wedle doniesień RMF - policja podejrzewa, że napastnicy mogą być Gruzinami. Wnioski takie wyciągnęli analizując przebieg akcji, typowy dla bandytów z Gruzji.

Warszawska policja, prowadząca śledztwo w sprawie napadu, apeluje do wszystkich świadków zdarzenia o pomoc. Uczula także pracowników służby zdrowia, którzy mogą zetknąć się z bandytami.

Apelujemy do świadków wczorajszego napadu przy ul. Wołoskiej o kontakt z najbliższą jednostką policji. Jeden ze sprawców został ranny, stąd apel także do pracowników placówek medycznych i lekarzy o niezwłoczne informowanie policji o podejrzanych obrażeniach przybyłych pacjentów

- przekazali policjanci na Twitterze.

Informacje policji przekazać można dzwoniąc na numery telefonu oficera dyżurnego KRP II 47 72 392 50, (całą dobę), policjantów prowadzących czynności: 47 72 392 26 (w godz. 8.00 do 16.00) albo na adres: dyzurny.krp2@ksp.policja.gov.pl.

Czytaj także