18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

nowe info

PROFESOR ZAMORDOWANY! Sensacyjne doniesienia o śmierci mężczyzny

06.07.2022  12:29
Jan Targosz nie żyje. Cialo profesora znaleziono w jego mieszkaniu
Jan Targosz nie żyje. Cialo profesora znaleziono w jego mieszkaniu Fot: DarSzach/Shutterstock

Profesor AGH w Krakowie został zamordowany? W sprawie pojawiają się nowe informacje. Ciało Jana Targosza znaleziono w jego mieszkaniu.

Brutalne morderstwo, czy nieszczęśliwy wypadek? W jednym z mieszkań w Krakowie znaleziono ciało mężczyzny. Jak się okazało, to profesor Akademii Górniczo Hutniczej Jan Targosz. Policja podejrzewa, że doszło do morderstwa. Z pierwszych komunikatów na temat tragedii dowiadujemy się, że na ciele denata odnotowano rany kłute.

Co się stało w krakowskim mieszkaniu? Kto zamordował profesora i dlaczego? Policja i prokuratura nie chcą zdradzać szczegółów sprawy. Na miejscu zdarzenia pracują śledczy. Są jednak nowe, nieoficjalne informacje.

Morderstwo czy nieumyślne zabójstwo?

Jak donosi Polska Agencja Prasowa, policja zatrzymała w sprawie morderstwa 71-letniego mężczyznę. Co ciekawe, w nowych doniesieniach nie ma już ani słowa o ranach kłutych. Są za to informacje o możliwości wypadku i nieumyślnego spowodowania śmierci.

Wedle ustaleń PAP, której reporterzy mieli dotrzeć do wstępnych ustaleń policji, w mieszkaniu profesora w nocy z wtorku na środę odbywała się impreza. Targosz gościł swojego 71-letniego kolegę Leszka O., razem pili duże ilości alkoholu. W pewnym momencie panowie mieli się pokłócić.

71-latek popchnął profesora i ten uderzył głową o szafkę. Niestety po upadku zmarł

- donosi PAP. 71-letni Leszek O. miał zostać zatrzymany przez policję jeszcze w nocy z wtorku na środę. Mężczyzna został przebadany na obecność alkoholu we krwi. Miał 1,5 promila

Co z ranami zadanymi ostrym narzędziem? Czy faktycznie doszło do morderstwa? Tego niestety ciągle nie wiadomo. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko zapowiedział, że więcej informacji śledczy ujawnią po zakończeniu oględzin.