18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Wreszcie jest wyrok!

Zabił Ukrainkę w Polsce. "Ponad 40 ciosów nożem, poszło o 70 zł"

29.04.2022  19:39
Zabójstwo w Puławach. Zabił Ukrainkę przez 70 zł
Zabójstwo w Puławach. Zabił Ukrainkę przez 70 zł Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News - zdjęcie ilustracyjne

Potworne morderstwo w Polsce. Ion B. zabił w Puławach Ukrainkę, pozbawiając mamy dwójkę małych dzieci. Okrutna bestia usłyszała właśnie wyrok – długo posiedzi w więzieniu za swoją zbrodnię. Chociaż zadał dziewczynie kilkadziesiąt ciosów nożem, to sąd uznał, że "nie jest do końca zdemoralizowany.

Ion B. to potwór w ludzkiej skórze. Latem 2020 roku w Puławach (województwo lubelskie) popełnił zbrodnię w mieszkaniu zajmowanym przez obcokrajowców, którzy przyjechali do Polski do pracy. Jak przypomina „Fakt”, ich zatrudnieniem zajmowała się 26-letnia koordynatorka w agencji pośrednictwa pracy. Maia W., która „przyjechała do naszego kraju, żeby zarobić na godziwe życie dla swojego małego synka”. Niestety, na jej drodze stanęło krwiożercze i bezwzględne zwierzę. Mołdawianin Ion B. zamordował kobietę z zimną krwią.

Morderstwo w Puławach. Zbrodnia jak z horroru

Mężczyzna stracił pracę już po kilku dniach od zatrudnienia i wpadł w szał. Przechodnie oraz pracownicy biurowca widzieli jak naprzeciwko na balkonie w kamienicy przy ulicy 6. Sierpnia potwór dźgał kobietę nożem. Został zatrzymany na klatce schodowej, gdy w ręku wciąż trzymał ociekający krwią nóż. Później zeznał, że chciał się zemścić, bo nie dostał wypłaty. Zabił za 70 złotych! Stwierdził również, że to on jest ofiarą i bronił się przez atakiem.

Z przerażeniem patrzyli, jak rozszalały mężczyzna zadaje ciosy nożem, w twarz, głowę, klatkę piersiową, próbującej się bronić dziewczynie. Dźgał nożem ponad 40 razy – przypomina „Fakt”.

Ion B. właśnie został skazany przez Sąd Okręgowy w Lublinie. Usłyszał wyrok 25 lat więzienia za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Musi też zapłacić matce ofiary, która obecnie sprawuje opiekę nad wnukiem 20 tysięcy złotych. Prokuratura domagała się dożywocia, ale sąd uznał, że Mołdawianin "nie był na tyle zdemoralizowanym sprawcą, aby sąd mógł orzec taką karę".

Okazało się, że morderca był już wcześniej skazany w Mołdawii, gdzie spędził w więzieniu kilkanaście lat. Jakim cudem taka bestia została wpuszczona do Polski?

Podczas procesu okazało się, że pokrzywdzona nie zajmowała się wypłatą pieniędzy. Ponadto, jak wskazał sędzia Łaguna, oskarżony otrzymał od firmy wszystkie należne mu pieniądze – podaje tvn24.pl.