18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Potworna zbrodnia

Polityk PiS zlecił zabójstwo w Pleszewie? Nowe informacje

15.02.2022  09:34
Morderstwo w Pleszewie. Radny PiS Michał G. może okazać się zleceniodawcą zabójstwa?
Morderstwo w Pleszewie. Radny PiS Michał G. może okazać się zleceniodawcą zabójstwa? Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Zabójstwo w Pleszewie i nowe informacje. Policja zatrzymuje kolejnych podejrzanych w sprawie, a śledczy podejrzewają, że właśnie schwytali zleceniodawcę zabójstwa. Okazuje się, że to… BYŁY DZIAŁACZ PIS! Jak pisze Wyborcza, "egzekucję dwóch mężczyzn w Pleszewie zlecił biznesmen i społecznik, który z list PiS kandydował do rady miejskiej". 

Podwójne zabójstwo w Pleszewie i nowe informacje ujawnione przez media. Policja w poniedziałek potwierdziła, że zatrzymała już 5 podejrzanych. Nagle nastąpił zwrot akcji, bo w ręce funkcjonariuszy wpadła kolejna osoba. To 41-letni mężczyzna, który został pobity w trakcie zajścia. Ta domniemana ofiara nagle stała się głównym podejrzanym. Nie dość, że to były działacz PiS, to okazuje się, że mógł zdaniem śledczych być zleceniodawcą zabójstwa.  Jak podaje rmf24.pl, do tej pory sześciu podejrzanych mieszkańców Pleszewa i okolic w wieku od 16 do 41 lat usłyszało w poniedziałek zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

Radny PiS zlecił zabójstwo w Pleszewie? Wyborcza ujawnia

Jak podają „Wyborcza” i „Wirtualna Polska”, głównym podejrzanym i rzekomym zleceniodawcą jest „41-letni mężczyzna, biznesmen i społecznik, który z list PiS kandydował do rady miejskiej”. To on mógł zlecić zabójstwo w Pleszewie, do którego doszło w biurowcu w centrum miasta, gdzie spotkało się kilku biznesmenów prowadzących wspólny biznes (firma sprzedająca baseny i meble ogrodowe).

Wcześniej działali w różnych branżach. 41-letni Michał G. prowadził kręgielnię i restaurację w miejscowym aquaparku oraz zajmował się cateringiem. 51-letni Paweł S. działał w branży remontowo-budowlanej. 35-letni Emil M. handlował zaś narkotykami oraz alkoholem i papierosami bez akcyzy, za co dostał sądowy wyrok. – pisze Wyborcza.

Jak przypomina WP.pl, to Michał G. 13 lutego w niedzielę wezwał policję i pogotowie, informując o napadzie, który tylko on przeżył. Zeznał, że w trakcie rozmów biznesowych do biura wpadli agresorzy, którzy dokonali brutalnego pobicia, a następnie ukradli samochód jednego z biznesmenów. Jeden z policjantów nieoficjalnie podał mediom, że Michał G. w momencie przybycia służb "udawał nieprzytomnego lub był nieprzytomny".

Początkowo wydawało się, że Michał G. jest jedną z ofiar. Okazało się jednak, że mężczyzna nie odniósł poważnych obrażeń. To oraz fakt, że jednym z zatrzymanych w tej sprawie mężczyzn jest syn Michała G., sprawiło, że znalazł się on w kręgu podejrzanych – ujawnia Wirtualna Polska.

Jak wynika z ustaleń dziennikarzy „Wyborczej”, Michał G. był w sporze ze wspólnikami, a podobno nawet chcieli pozbyć się go z interesu. Czy dowiedział się o tych planach i zaplanował krwawą zemstę?

Prokurator Marcin Kubiak przekazał mediom, że doszło do zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, a "sprawcy byli brutalni, o czym świadczą rozległe obrażenia ofiar". Ujawniono, że pięciu napastników w wieku od 16 do 22 lat było uzbrojonych w kije bejsbolowe i metalowe pałki. Ofiarom zadano również ciosy wkrętakiem w okolice klatki piersiowej, co doprowadziło do zgonu.

Do zbrodni doszło w niedzielę w wielkopolskim Pleszewie w jednej z firm na placu Kościuszki. O godz. 12 w biurze przedsiębiorstwa, zajmującego się handlem basenami i akcesoriami, spotkali się trzej wspólnicy w wieku 35, 41 i 51 lat. Powodem spotkania miały być rozliczenia finansowe, dotyczące przekazania udziałów w spółce 41-latkowi. Mężczyźni odmówili przekazania firmy, w wyniku czego doszło między nimi do awantury - przekazał mediom prokurator Meler. (rmf24.pl)

„Wyborcza” podaje, że Michał G. to były działacz PiS, który związał się z partią w 2015 roku, a w wyborach 2018 kandydował z listy PiS do rady miejskiej w Pleszewie. Nie udało mu się jednak zostać radnym. Szef PiS w powiecie pleszewskim i radny sejmiku wojewódzkiego Leszek Bierła przypomniał, że Michał G. nie prowadził intensywnej kampanii, a później wybrał karierę biznesową. Wciąż miał jednak chwalić się koneksjami w Prawie i Sprawiedliwości, w tym znajomościami z ministrami. Obecnie politycy i działacze PiS odcinają się od Michała G. i podkreślają, że nigdy nie zajmował w partii żadnych stanowisk, ale może być już za późno...

Jeżeli członek partii zalega ze składkami trzy miesiące, to zostaje skreślony. Wynika to ze statutu partii. Zawsze czekamy dłużej, bo może ktoś zapłaci, ale w tym przypadku procedura zakończyła się wykluczeniem z partii - przekazał Wyborczej Leszek Bierła.

Chciał startować z naszych list, więc nie widzieliśmy w tym nic złego. Był młodym energicznym człowiekiem, do tego rozpoznawalnym w Pleszewie - dodaje Maciej Ładziński, radny PiS i wiceprzewodniczący rady miejskiej w Pleszewie.