Gwiazda muzyki nie żyje

Raper zabity. Pokazali szokujące WIDEO

Wojciech Kozicki
19.02.2020  18:36
Młody raper zabity - pokazali WIDEO  z reanimacji
Młody raper zabity - pokazali WIDEO z reanimacji Fot: YouTube

Amerykański raper Pop Smoke nie żyje. Jak podają największe media w USA, czarnoskóry artysta został zamordowany w wynajętym domu. Kto zastrzelił muzyka?

Raper Pop Smoke, a tak naprawdę Bashar Barakah Jackson, został brutalnie zamordowany. 19 lutego nad ranem nieznani i zamaskowani sprawcy wtargnęli do willi w Hollywood Hills, w której przebywał muzyk. Amerykańskie media podejrzewają, że miał to prawdopodobnie być napad rabunkowy, a raper próbował powstrzymać złodziei.

Raper zastrzelony

Policja przesłuchała świadków, którzy mówią o wielu oddanych strzałach. Niektórzy widzieli dwóch mężczyzn uciekających do samochodu. Nie ustalono jeszcze, czy muzyk mógł znać sprawców. Wciąż pozostają na wolności i nie ustalono ich tożsamości. Nicki Minaj w mediach społecznościowych zasugerowała, że być może zabili go z powodu zazdrości.

Gdy na miejscu zjawili się ratownicy i policja, raper jeszcze żył. Do sieci trafiło nawet nagranie wideo, na którym widać jak wieźli muzyka na noszach do karetki i próbowali go reanimować. Przewieziono go do szpitala Cedars-Sinai Medical Center w West Hollywood, ale tam stwierdzono zgon.

Pop Smoke miał dopiero 20 lat, a już był raperem znanym na całym świecie. Jego kariera eksplodowała w 2019 roku, a fani rapu usłyszeli takie hity jak „Dior” i „Welcome to the party”.

Raper Pope Smoke nie żyje – gwiazda muzyki zastrzelona

Przeczytaj więcej
Komentarze