18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Założyli kajdanki i...

Śmierć podczas zatrzymania. Polscy policjanci ZABILI?

Wojciech Kozicki
13.09.2022  15:25
Śmierć podczas zatrzymania w Radymnie. Polscy policjanci ZABILI?
Śmierć podczas zatrzymania w Radymnie. Polscy policjanci ZABILI? Fot: PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Prokuratura Okręgowa w Przemyślu prowadzi postępowanie pod kątem ewentualnego przekroczenia uprawnień przez policjantów podczas zatrzymania. Przypominamy, że w Radymnie na Podkarpaciu wczoraj mężczyzna zmarł podczas policyjnej interwencji. Został pozbawiony życia w wyniku działań policjantów?

12 września w Radymnie na Podkarpaciu doszło do tragedii. Policja dostała zgłoszenie dotyczące agresywnie zachowującego się 42-latka, który uszkodził drzwi domu swojej kuzynki. Podobno mógł mieć przy sobie „niebezpieczne przedmioty”. Został namierzony w pobliskim sklepie. To miało być proste zatrzymanie, ale skończyło się śmiercią mężczyzny. Czy to wina policjantów?

Policyjne zatrzymanie i zgon. Śmierć w Radymnie

Jak podaje rmf24.pl, policjanci obezwładnili mężczyznę i założyli mu kajdanki. Nagle zaczął jednak trafić funkcje życiowe, więc policjanci rozpoczęli reanimację. Przyjechała karetka, ale zatrzymany mężczyzna zmarł. Trwają badania, by ustalić przyczynę zgonu.

Na miejscu interwencji, w początkowym etapie było to dwóch funkcjonariuszy. Później przyjechało czterech, w sumie sześciu oraz karetka pogotowia. Nie posiadam wiedzy, czy policjanci są zwieszeni. Dotychczas nikomu w tym postępowaniu nie przedstawiono żadnych zarzutów, ani też nie ma podstaw ku temu, aby takowe zarzuty stawiać. Postępowanie jest prowadzone w sprawie. Zabezpieczono materiał dowodowy w postaci nagrań z wewnątrz sklepu, a także z budynku zlokalizowanego obok sklepu jest poddawany dalszym czynnościom procesowym  - powiedziała RMF FM Beata Starzecka zastępca Prokuratora Okręgowego w Przemyślu

Beata Starzecka potwierdziła, że prokuratura rozpoczęła postepowanie przygotowawcze i zbada czy policjanci przekroczyli swoje uprawnienia. Obecnie jest gromadzony materiał dowodowy, więc policja i prokuratura nie udzielają mediom informacji o sprawie. Media ustaliły jednak, że w przeszłości wobec tego mężczyzny było już prowadzone postępowanie karne, związane m.in. z groźbami karalnymi. Zostało umorzone, a sąd zdecydował o zastosowaniu środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w szpitalu psychiatrycznym.

Takowe były zgłaszane w przeszłości przez tę samą osobę, która była członkiem jego rodziny. Jako, że dyżurny KPP w Jarosławiu miał wiedzę co do tego, w jaki sposób przebiegały poprzednie interwencje, na miejsce zdarzenia zadysponował patrol w zwiększonym składzie, jak również karetkę pogotowia - wyjaśniła Beata Starzecka. (rmf24.pl)