18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Wiemy coraz więcej

Sprawa Iwony Wieczorek. „Kryminalni znają już sprawcę”

26.10.2022  10:45
Wdowa po Januszu Szostaku twierdzi, że śledczy już znają sprawcę
Wdowa po Januszu Szostaku twierdzi, że śledczy już znają sprawcę Fot: WOJCIECH STRÓŻYK/REPORTER

O zaginięciu Iwony Wieczorek znowu zrobiło się głośno z powodu przeszukania mieszkania Pawła P., świadka w sprawie. Właśnie nad Pawłem, przyjacielem Iwony, zastanawiał się dziennikarz śledczy Janusz Szostak. Wdowa po nim rozmawiała z „Faktem” i zdradziła, że policjanci skontaktowali się również z nią – uważa ona, że śledczy wiedzą już, kto stoi za zaginięciem Wieczorek.

Sprawę zaginięcia Iwony Wieczorek zaczęli odświeżać śledczy z krakowskiego Archiwum X. Śledztwem zajmuje się prokurator Piotr Krupiński, który uważany jest za wielkiego specjalistę od niewyjaśnionych spraw sprzed lat. Rozpracował on m.in. sprawę Iwony Cygan i Jarosława Ziętary.

Teraz o działaniach policji stało się głośno, bo już dwa razy w tym roku przeszukiwali mieszkanie Pawła P., jednego z przyjaciół Iwony. Zostały mu nawet postawione zarzuty, lecz w związku z posiadaniem narkotyków. W rozmowie z „Faktem” skomentował działania śledczych, które są jego zdaniem nieuzasadnione.

Nieruchomości, w których mieszkałem w 2010 r., 2011 r. i 2012 r. wszystkie zostały przeszukane. Tak samo, jak wszystkie samochody, wszystkie domy rodziców, dziadków, działki, a więc wszystko, co mogło być przeszukane. Przychodzenie do mnie po 12 latach, w sprawie, w której ja pomagałem z dobrego serca tyle, ile mogłem na początku, ponieważ mama Iwony o to sama prosiła, to jest dręczenie mnie. Zakończyłem już ten proces pomocny. Teraz jestem osobą, która jest pokrzywdzona, bo nęka się moją osobę po raz enty. Co takiego człowiek musi zrobić, żeby być tak nękanym? Ja odpowiem: nic

- mówił Paweł P.

Wdowa po dziennikarzu Januszu Szostaku komentuje

Janusz Szostak dokładnie zgłębił sprawę zaginięcia Iwony Wieczorek – przeczytał wszystkie akta sprawy i napisał na ten temat dwie książki. Sugerował on, że prawdy należy szukać wśród znajomych Iwony. Zgadza się z tym wdowa po dziennikarzu, z którą po latach skontaktowali się śledczy. Nie może jednak zdradzić szczegółów rozmowy. Skomentowała za to fakt przeszukania mieszkania Pawła P.

Według mnie jest to zastanawiające, że Paweł nagłośnił sprawę przeszukania jego domu w mediach. Być może to oznacza, że czegoś się boi. Paweł zawsze sugerował, że jest kozłem ofiarnym, że przez sprawę Iwony Wieczorek miał depresję, że jego życie legło w gruzach. Uważam, że kryminalnie nie zrobili przeszukania u Pawła bezpodstawnie. Ja uważam, że oni znają już sprawcę, ale czy to jest Paweł, tego nie wiem

- powiedziała Aldona Błaszczyk-Szostak w rozmowie z „Faktem”.

Zwróciła też uwagę na dziwny szczegół:

Zastanawiające jest to, dlaczego Paweł mówił, że śledczy przyjechali do niego z policyjnym psem zwłokowym, skoro - jak się później okazało - był to pies od narkotyków. Podtrzymuję to, co od początku mówił Janusz: znajomi Iwony dobrze wiedzą, co się z nią stało. Uważam, że wkrótce będą miały miejsce kolejne przeszukania, a w niedługim czasie może dojść do zatrzymania sprawcy

Znajomy Iwony kontaktował się z Januszem Szostakiem

W rozmowie z tabloidem Aldona Błaszczyk-Szostak zdradziła również, że ktoś ze znajomych Iwony Wieczorek kontaktował się z jej mężem, gdy rozpoczął on pracę na drugą książką na jej temat. Ta osoba wysłała wiadomość przez Messenger, lecz usunęła ją, zanim dziennikarz zdążył ją przeczytać.

Należy przypomnieć, że Janusz Szostak twierdził, że prawda leży w kręgu znajomych Iwony Wieczorek, lecz całkowicie zaprzeczał, jakoby to właśnie Paweł P. był sprawcą porwania lub morderstwa. Jego zdaniem Paweł P. miał bardzo silne alibi, nie miał motywu i nie zachowywał się, jak morderca.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.

Czytaj także