śmiertelna zabawa

Horror w Świnoujściu. Auto pod wodą, przeżył tylko 14-latek

11.09.2019  07:55
Horror w Świnoujściu. Auto pod wodą, przeżył tylko 14-latek
Horror w Świnoujściu. Auto pod wodą, przeżył tylko 14-latek Fot: Twitter

Samochód osobowy wpadł do kanału w Świnoujściu. W środku było troje nieletnich, przeżył tylko jeden z nich. Do tragedii miało dojść w wyniku zabawy.

Wtorkowy wieczór zakończył się tragedią trojga nastolatków. Dwóch z nich zginęło, jeden zachował życie. Około godziny 18.30 auto osobowe wpadło do Kanału Piastowskiego. 14-letniemu chłopcu udało się o własnych siłach wydostać z samochodu i po drabince przy brzegu wejść na ląd. Jego 15-letnia koleżanka i 15-letni kolega zaginęli.

Na miejscu pojawiły się służby -  straż pożarna, policja, straż graniczna, pogotowie i Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa. Co szokujące, wśród nich nie było płetwonurków - informuje iswinoujscie.pl.

Do pomocy zaangażowano za to statek do przeszukiwania dna i prywatną firmę Prace Wodne. Poszukiwania dwojga nieletnich trwały dwie godziny. Odnaleziono ich dopiero około godziny 20.30. Niestety, jak informuje rzecznik komendanta wojewódzkiego PSP w Szczecinie Tomasz Kubiak, reanimacja nie dała skutku - oboje zmarli.

Śmiertelna zabawa

Teraz sprawę wypadku i śmierci nastolatków zbadają śledczy. Według nieoficjalnych ustaleń, do tragedii doszło wskutek nieodpowiedzialnej zabawy. Za kierownicą auta miał siedzieć 15-letni, zmarły chłopiec. Jego 15-letnia koleżanka siedziała... mu na kolanach. Autem "kręcili bączki". Wtedy samochód wymsknął im się spod kontroli i wpadł do wody.

O fakcie, że w zatopionym samochodzie pozostają dwie osoby, poinformował 14-latek, który zdołał się uratować. Służby o wypadku powiadomili wędkarze.

Przeczytaj więcej
Komentarze