18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Makabra

Matka i córka handlowały ciałami. Udawały, że prowadzą krematorium

23.03.2020  15:57
Matka i córka handlowały ciałami. Udawały, że prowadzą krematorium
Matka i córka handlowały ciałami. Udawały, że prowadzą krematorium Fot: Shutterstock

Matka i córka z USA dopuściły się mrożącego krew w żyłach przestępstwa. Kobiety handlowały ciałami, a do procederu wykorzystywały zaufanie ludzi pogrążonych w żałobie. Prowadziły krematorium, które było tylko przykrywką. 

Każdy człowiek, który stracił kiedykolwiek bliską osobę, wie, jak trudno jest myśleć trzeźwo w żałobie. Zdajemy się na pracowników domów pogrzebowych i powierzamy im naszych zmarłych bliskich w nadziei, że z godnością zajmą się ciałami.

Niestety, nie wszyscy ludzie mają takie odruchy i poczucie odpowiedzialności. Matka i córka z USA wykorzystywały ludzi w żałobie i zarabiały na ich zmarłych bliskich ogromne pieniądze. Kobiety udawały, że prowadzą krematorium, a tak naprawdę handlowały ciałami, które miały spopielić.

Ich postępowanie wyszło na jaw, kiedy nie umiały pohamować swojej zachłanności. Wyniki śledztwa przeprowadzonego przez FBI są naprawdę wstrząsające. Shirley Koch i jej córka Megan Hess  z Montrose w stanie Kolorado prowadziły krematorium Sunset Mesa Funeral Home od 2009 roku, ich działalność przez lata nie wzbudzała podejrzeń.

USA: Nielegalny handel zwłokami

Kobiety przejmowały powierzone im ciała i zwyczajnie je sprzedawały. Zrozpaczonym rodzinom dawały prochy, które wcale nie należały do ich zmarłych bliskich. Lokalna społeczność była wstrząśnięta, kiedy te fakty wyszły na jaw. Kobiety sprzedawały całe ciała lub organy do różnych organizacji naukowych, medycznych oraz edukacyjnych. Oczywiście bez zgody i wiedzy rodzin. 

Kobiety zarabiały w ten sposób bardzo dużo, a dzięki temu ich "krematorium" miało niezwykle konkurencyjne ceny i tym samym - wielu klientów. Nie wyobrażamy sobie, jak teraz czują się oszukane osoby. 

Matka i córka wpadły, kiedy zaczęły fałszować dokumentację medyczną i zatajać choroby zakaźne zmarłych. Często transportowały ich ciała w warunkach, które pozbawiały zmarłe osoby należytego szacunku. Z śledztwa wynika, że w jednym przypadku kobiety miały przewieźć głowę osoby, która zmarła zakażona wirusem zapalenia wątroby typu C, normalnym lotem pasażerskim, a potem skorzystały z usług poczty...

Służby zainteresowały się nimi, kiedy jeden z pracowników krematorium doniósł, że pazerne kobiety wyrywają zmarłym złote zęby. Z tej historii płynie jedna nauka - lepiej uważać, komu się ufa. 

Przeczytaj więcej
Komentarze