ojoj

Ukradł sztuczne waginy i wymiękł. Nie wiedział, co z nimi zrobić

22.11.2019  11:12
Ukradł sztuczne waginy i wymiękł. Nie wiedział, co z nimi zrobić
Ukradł sztuczne waginy i wymiękł. Nie wiedział, co z nimi zrobić Fot: Pxhere

Złodziej z Wałbrzycha najpierw stanął na wysokości zadania, a potem wymiękł. W przypływie euforii z sex shopu na targowisku ukradł gadżety erotyczne. Niestety, biedaczek nie wiedział, co z nimi zrobić.

Kradzież kradzieży nierówna, złodziej złodziejowi także. Ten z Wałbrzycha, choć skok mu raczej nie wyszedł, zdecydowanie zasługuje jednak na chwilę uwagi.

31-letni mężczyzna za cel obrał wałbrzyski sex shop. W sklepie poniosła go fantazja - z kasy wyjął 900 złotych, a do kieszeni napakował kolorowych sex-gadźetów.

Hopsasa do lasa

Sztuczne piersi, sztuczne waginy (sztuk 4), dmuchana lala i pompka do powiększania penisa, w domyśle stworzone zostały po to, by dawać przyjemność. Złodzieja z Wałbrzycha jednak przerosły. Biedaczek nie miał pojęcia, co z nimi zrobić, poszedł więc do lasu i wśród drzew je ukrył.

W czasie napadu 31-latek był dość nieuważny - w ferworze zgarniania z półek erotycznych zabawek, nie zauważył kamer. Policja szybko go więc namierzyła i w środę aresztowała. Wtedy przyznał, że przegiął i gadżety schował. Całość wróciła - podobno nieużywana - do właściciela sklepu.

31-latek przyznał się do włamania i kradzieży. Tłumaczył, że był pijany i tak naprawdę to nie wie, po co zabrał towar oferowany przez sklep

- powiedziała se.pl nadkom. Magdalena Korościk z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.

Złodziejowi grozi do 10 lat więzienia.

Przeczytaj więcej
Komentarze