18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Horror w Warszawie

Gwałt w taksówce Bolt. Sprawca na wolności

11.02.2022  18:13
Gwałt w taksówce w Warszawie. Czy Bolt jest bezpieczny?
Gwałt w taksówce w Warszawie. Czy Bolt jest bezpieczny? Fot: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Horror w taksówce firmy Bolt w Warszawie. Młoda kobieta została zgwałcona i pobita przez kierowcę taksówki Na jaw wychodzą szokujące informacje o zbrodni popełnionej przez taksówkarza w stolicy. Polska policja zna tożsamość podejrzanego o gwałt, ale pozwoliła mu zostać na wolności. Czy młode kobiety w Warszawie są bezpieczne w taksówkach?

Czy taksówki na aplikację takie jak Bolt i Uber są bezpieczne? Czy można ufać zagranicznym taksówkarzom? „Wyborcza” ujawnia, że w Warszawie taksówkarz z pierwszej wspomnianej firmy zgwałcił i pobił studentkę, której kurs akurat realizował. Co gorsza, gwałciciel wciąż przebywa na wolności, chociaż dopuścił się gwałtu pod koniec stycznia. Prokuratura i policja wciąż bezskutecznie prowadzą śledztwo. Organy ścigania potwierdziły, że prowadzone są czynności w tej sprawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej na Ochocie, ale „śledztwo jest na wczesnym etapie”, więc dopiero gromadzone są dowody i nikt nie usłyszał zarzutów. Przesłuchano jedynie poszkodowaną dziewczynę.

Gwałt w taksówce. Bolt, Warszawa i bezradna policja

Karetka została wezwana do zmasakrowanej studentki o 5:00 rano 27 stycznia na Mokotowie. Była w ciężkim szoku, więc pracownicy pogotowia nie mogli się z nią porozumieć. Nie była Polką, a jedynie przyjechała do Warszawy na studia, więc konieczna była rozmowa po angielsku.

Kierowca wyciągnął dziewczynę z samochodu, dotkliwie pobił, zgwałcił i zostawił zakrwawioną. Dziewczyna była cała w błocie i we krwi. To była krew głównie z dróg rodnych. Widać też było, że ktoś chyba ciągnął ją po ziemi. Nie radziła sobie z niczym, na chwile przestawała płakać, żeby odpowiedzieć na pytanie, a później widać było, że sobie przypomniała sytuację i znów zaczynała płakać – ujawnił „Wyborczej” pracownik warszawskiego pogotowia.

Dziewczyna wyznała, że zamówiła taksówkę przez aplikację. Kierowca nagle skręcił jednak do parku, gdzie została pobita i zgwałcona, a następnie zostawiona na pastwę losu. Pracownik pogotowia ujawnił, że studentka miała na ciele „ślady walki: urazy głowy, kolana zdarte do krwi”.

Sprawca gwałtu wciąż jest na wolności. Co prawda ustalono tożsamość podejrzanego i prowadzone są z nim czynności, ale nie postawiono mu zarzutów. Tymczasem Bolt odpisał „Wyborczej”, stwierdzając, że nie akceptuje takich zachowań u kierowców i stosuje zasadę „zero tolerancji”.

W listopadzie zeszłego roku pisaliśmy o przypadkach nadużyć seksualnych w taksówkach zamawianych przez aplikację. Dochodziło do nich podczas trasy, kierowcy zamykali pojazd od wewnątrz i przesiadali się na tylne siedzenie. Dwaj mężczyźni usłyszeli zarzuty, zostali aresztowani – ostrzega „Wyborcza”.