Sprawa się nie kończy

Wójt i sanepid zawiadomili policję. Chodzi o grób Woźniaka-Staraka

28.10.2019  17:19
Wójt i sanepid zawiadomili policję. Chodzi o grób Woźniaka-Staraka
Wójt i sanepid zawiadomili policję. Chodzi o grób Woźniaka-Staraka Fot: Beata Zawrzel/REPORTER

Grób Woźniaka-Staraka budzi emocje, odkąd rodzina zmarłego zdecydowała, że nie znajdzie się on na cmentarzu. Teraz interweniuje wójt i sanepid. 

Piotr Woźniak-Starak zginął tragicznie latem tego roku na jeziorze Kisajno. Mazury, które producent filmowy tak bardzo sobie upodobał, stały się dla niego miejscem zakończenia życia.

Rodzina milionera nie mogąc się pogodzić ze stratą, chciała mieć Piotra blisko siebie. Wbrew polskiemu prawu pochowali go w miejscu, które nie było do tego wyznaczone. Grób Woźniaka-Staraka znalazł się na terenie rodzinnej posiadłości we Fuledzie, a nie na cmentarzu, tak, jak tego wymagają przepisy. 

Grób Woźniaka-Staraka budzi obawy wójta i sanepidu

Chociaż taka decyzja od początku zastanawiała wiele osób, do pogrzebu doszło bez większych przeszkód. Niestety, po czasie, który powinien przypaść najbliższym zmarłego na leczenie ran i przeżywanie żałoby - rozpoczęło się zamieszanie. Specjalnie przygotowane do tego osoby miały się przyjrzeć, czy pochówek spełnia wszystkie konieczne wymogi. 

Teraz wiadomo już, że wójt gminy Giżycko, Marek Jasudowicz oraz powiatowa stacja sanepidu złożyli zawiadomienie ws. popełnienia wykroczenia związanego z pogrzebem Piotra Woźniaka-Staraka. 

Zgodnie z prawem można dochować pochówku poza cmentarzem tylko w katakumbach. Inspektor budowlany zbadał miejsce pochówku Piotra Woźniaka-Staraka i stwierdził, że nie ma tam katakumb

- mówił dla WP Janusz Dzisko, dyrektor wojewódzkiego sanepidu w Olsztynie.

Stwierdził również, że "przepis jest przepis" i zapewnił, że w tym wypadku nie chodzi o zagrożenie epidemiologiczne, a więc mieszkańcy tamtej okolicy pod tym względem mogą się czuć bezpiecznie. 

Na ten moment nie wiadomo, co wydarzy się dalej i w jaki sposób zostanie rozwiązana ta sprawa. Współczujemy jedynie rodzinie, że wciąż nie mają szansy na prawdziwy powrót do równowagi. 

Przeczytaj więcej
Komentarze