18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

minęły 3 lata

ZABÓJCA ADAMOWICZA PRZERYWA MILCZENIE. Czego chce?

Emilia Waszczuk
12.01.2022  10:13
zabójca Pawła Adamowicza przerywa milczenie
zabójca Pawła Adamowicza przerywa milczenie Fot: WOJCIECH STROŻYK/REPORTER, Facebook

trzy lata po wstrząsającym zabójstwie Pawła Adamowicza, jego oprawca przerywa milczenie. Stefan W. napisał list do swojego adwokata.

Trzy lata po głośnym ataku na Pawła Adamowicza, sprawa nadal nie została rozwiązana. Choć zabójca prezydenta Gdańska został natychmiast zatrzymany, przez kolejne długie miesiące biegli śledczy próbowali ustalić, czy mężczyzna jest zdrowy psychicznie i czy był poczytalny, wbiegając na scenę WOŚP z nożem.

Dopiero w ostatnich tygodniach potwierdzono ostatecznie - Stefan W. w dniu zabójstwa był częściowo poczytalny i może stanąć przed sądem. Teraz mężczyzna przerwał milczenie i wystosował list, w którym przedstawia swe żądania odnośnie nadciągającego procesu.

Stefan W. przerywa milczenie

Czego chce Stefan W? 13 stycznia 2019 roku mężczyzna wtargnął na scenę WOŚP w Gdańsku i na oczach wielkiego tłumu zaatakował nożem prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Polityk zmarł następnego dnia w wyniku poniesionych ran.

Teraz Stefan W. stanąć ma przed sądem, za zabójstwo Pawła Adamowicza grozi mu dożywocie. Jego sprawa wydaje się być z góry przegrana, on tymczasem... rezygnuje z usług swojego dotychczasowego adwokata. Jak informuje TVN24, mężczyzna napisał list, w którym oznajmia, że wystarczy mu obrońca z urzędu,

Otrzymałem od oskarżonego list, z którego wynika, iż wprawdzie jest on zadowolony z dotychczasowej obrony jego osoby, jednakże uznaje, że jego sprawa jest sprawą prostą i nie widzi potrzeby, aby musiał być na etapie postępowania sądowego reprezentowany przez obrońcę z wyboru

- powiedział w rozmowie z TVN24 adwokat Marcin Lipski.

Mecenas zapewnia, że decyzja Stefana W. jest dla niego wielkim zaskoczeniem i twierdzi, że ten... nie wie co robi. - Oskarżony ma poważne problemy ze zdrowiem psychicznym, logicznym myśleniem, z podejmowaniem racjonalnych decyzji. Nie do końca zna wagę swoich czynów - przekonuje Lipski.

Czytaj także
Przeczytaj więcej