18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

będzie dożywocie?

Rusza proces zabójcy Adamowicza! Stefan W. mówi o Ziobrze i PiS

Emilia Waszczuk
28.03.2022  11:20
Zabójca Pawła Adamowicza przed sądem
Zabójca Pawła Adamowicza przed sądem Fot: WOJCIECH STROŻYK/REPORTER

Zabójca Pawła Adamowicza po trzech latach od zbrodni stanął przed sądem. W wyjaśnieniach podkreśla miłość do PiS i oznajmia, że zabił z zemsty na PO.

Potrzeba było aż trzech lat, by postawić przed sądem Stefana W. Mężczyzna na oczach tłumu i kamer w styczniu 2019 roku zamordował na scenie WOŚP prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. 28 marca 2022 roku ruszył proces w tej sprawie.

Pierwsza rozprawa została zaplanowana rankiem w poniedziałek, w Sądzie Okręgowym w Gdańsku. Stefan W. został doprowadzony przed sąd i umieszczony w szklanej klatce. Akt oskarżenia przeciw mężczyźnie odczytała prokurator Agnieszka Nickel-Rogowska.

Stefan W. przed sądem. Zabił prezydenta Gdańska

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku akt oskarżenia przeciw zabójcy Pawła Adamowicza przesłała do sądu w grudniu ubiegłego roku. Stefan W. odpowie za zabójstwo w zamiarze bezpośrednim w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, a także za zmuszanie innej osoby do określonego zachowania. W sumie zaplanowanych jest kilkanaście rozpraw w sprawie. Wszystkie są jawne.

Przed rozpoczęciem procesu Stefan W. zwrócił się do sądu o ujawnienie jego wizerunku i nazwiska. Sąd odrzucił ten wniosek, nie zgadza się też na bezpośrednią transmisję procesu z sali rozpraw.

Obrońcą Stefana W. w procesie o morderstwo jest mecenas Marcin Kminkowski. Mężczyzna poinformował o dziwnym zachowaniu klienta. Stefan W. milczy od rozpoczęcia rozprawy, nie chciał podać sądowi swojego nazwiska. - Mimo kilkukrotnych prób nie odpowiadał na zadane pytania. Nie jestem w stanie powiedzieć, co jest tego przyczyną - przekazał obrońca. Mimo to rozprawę rozpoczęto.

Stefan W. zostanie skazany na dożywocie?

Zabójca Pawła Adamowicza Stefan W. przez blisko 3 lata poddawany był kolejnym badaniom biegłych. Lekarze psychiatrzy próbowali ustalić jednoznacznie, czy w momencie popełniania morderstwa był poczytalny. Ostatecznie orzekli, że był poczytalny częściowo, a to może wpłynąć (choć nie musi) na wysokość kary.

Przypomnijmy - Stefan W. zaatakował Pawła Adamowicza na scenie WOŚP, w czasie finału koncertu w 2019 roku. Tuż po ataku krzyczał do mikrofonu, że zamordował prezydenta, bo "PO znęcała się nad nim w więzieniu".

W wyjaśnieniach mordercy, odczytanych w poniedziałek w sądzie, padają oskarżenia o znęcanie się, w tym wykorzystywanie seksualne. Stefan W. twierdzi, że zabił w zemście za tortury zadawane przez funkcjonariuszy więziennych, którzy "byli za PO". Wielokrotnie w swych wyjaśnieniach podkreśla, że miał nadzieję, iż "Ziobro zrobi porządek z wymiarem sprawiedliwości" - relacjonuje reporter RMF Kuba Kaługa.