Były piłkarz udzielił wywiadu telewizyjnego

Bieniuk o sprawie gwałtu: To jest koszmar

26.04.2019  10:27
Jarosław Bieniuk przeżywa koszmar w związku z oskarżeniami
Jarosław Bieniuk przeżywa koszmar w związku z oskarżeniami Fot: EAST NEWS

Były piłkarz i mąż zmarłej Anny Przybylskiej, Jarosław Bieniuk, zdecydował się na pierwszy telewizyjny wywiad dotyczący oskarżeń o gwałt. Mężczyzna otwarcie mówi o koszmarze jaki przeżywa.

Blisko dwa tygodnie temu pojawiły się informacje o tym, że Jarosław Bieniuk dopuścił się gwałtu na 29 letniej kobiecie. Do zdarzenia miało dojść w nocy z 13 na 14 kwietnia. Teraz były piłkarz zdecydował się opowiedzieć o sprawie w rozmowie z dziennikarzem „Dzień Dobry TVN”.

„Nigdy nie byłem osobą karaną”

Burza, jaka rozpętała się mediach w związku z oskarżeniami Jarosława Bieniuka odbija się na jego życiu rodzinnym. Przyznał on, że martwi się o swoje dzieci, ale z pomocą przyszła rodzina, która „stanęła na wysokości zadania”. W rozmowie oskarżony przyznał też, że to drugi tak traumatyczny tydzień w jego życiu. Nigdy nie był bowiem osobą karaną, a 48 godzin, które spędził ostatnio w areszcie były jego pierwszym pobytem w takim miejscu.

Z resztą na policję zgłosił się sam 16 kwietnia.

Zgłosiłem się sam na policję. Tak chyba się robi w przypadku kiedy człowiek jest niewinny i nie ma nic do ukrycia. Chciałem te sytuacje wyjaśnić przede wszystkim – tłumaczył w  rozmowie z Mateuszem Hładkim

Nie było gwałtu

Co ciekawe, już po kilku dniach od oskarżenia o gwałt okazało się, że takiego zarzutu nie postawiono Jarosławowi Bieniukowi. To oznacza, że zdaniem prokuratury do takiego czynu nie doszło. Pojawiły się za to oskarżenia o udostępnienie środków psychoaktywnych dziewczynie, która miała paść ofiarą Bieniuka. W tej sprawie trwa postępowanie. Były piłkarz przyznał co prawda, że wspomnianej nocy widział się z 29-latką, jednak nie doszło podczas tego spotkania do przestępstw, które mu zarzucano.

Spotkaliśmy się tej nocy, ale zupełnie inaczej to wygląda ni przedstawia to ta kobieta. Czekam na szybkie zakończenie postępowania w prokuraturz i wtedy będę mógł na pewno więcej powiedzieć – tłumaczył

Ostry seks i erotyczne zabawki

Na pytanie o to, co dokładnie stało się w nocy z 12 na 13 kwietnia nie doczekaliśmy się odpowiedzi. Jej brak Bieniuk tłumaczył dobrem śledztwa. Zapewniał jednak, że jak tylko będzie to możliwe, wszystko opowie. Podobnie zareagował na pytanie dotyczące szantażu i żądania kilkuset tysięcy złotych, które miał usłyszeć od osób oskarżających go.

Ze względu na postępujące śledztwo dzisiaj nie mogę na to pytanie odpowiedzieć, ale mam nadzieję, że niedługo będę mógł- odpowiedział

Jarosław Bieniuk niewinny?

Przypomnijmy, że w obronie Jarosława Bieniuka stanęło wielu celebrytów i osób publicznych. Wśród nich m.in. Natalia Siwiec czy prezes PZPN Zbigniew Boniek. Zarzut gwałtu odrzucono, jednak teraz prokuratura bada sprawę posiadania i udostępniania innym osobom narkotyków, o co w tej chwili oskarżony jest Jarosław Bieniuk.

Sprawa od momentu jej rozpoczęcia budzi pewne podejrzenia. Najpierw obrońcy 29-latki zdecydowali o wycofaniu się z reprezentowania kobiety, potem wyszło na jaw, że Cassandra, o której mowa, jest powiązana z Marcinem T. nazywanym klubowym baronem trójmiasta.

Przeczytaj więcej
Komentarze