koszmar w Domanowicach

Noworodek w foliowej torebce. Matka: urodziłam, nie zabiłam

01.08.2019  12:14
Noworodek w foliowej torebce. Matka: urodziłam, nie zabiłam
Noworodek w foliowej torebce. Matka: urodziłam, nie zabiłam Fot: Shutterstock

35-letnia Nina B. została oskarżona o zabicie swojego nowo narodzonego synka. Grozi jej kilka lat więzienia.

24 lipca policja przeszukała barak mieszkaniowy w Domanowicach. Tam, zawinięte w foliowa torebkę, odnaleźli ciało noworodka.

Zwłoki dziecka przekazano do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu - podaje wroclaw.wyborcza.pl. Okazało się, że w momencie narodzin chłopiec był zupełnie zdrowy.

Sekcja zwłok wykazała, że dziecko urodziło się żywe. Wszystko wskazuje na to, że kobieta sama rodziła. Na pewno zostanie pobrana krew do badania, czy użyto środków poronnych, bo wtedy może zmienić się kwalifikacja czynu - mówi Leszek Wojtyła z prokuratury w Trzebnicy.

Matka chłopca zakrwawiona trafiła do szpitala. Cały czas krzyczała, że urodziła dziecko. Właśnie dlatego śledczy udali się do miejsca jej zamieszkania.

Ojciec nieznany

Kobieta została zatrzymana przez policję i aresztowana na trzy miesiące - policja obawia się, że mogłaby uciec z kraju. Nina B. jest obywatelką Ukrainy. Kim jest ojciec jej dziecka - tego nie wiadomo, śledczy próbują go odnaleźć.

W sprawie przesłuchano świadków, również Nina B. złożyła zeznania. Kobieta nie przyznaje się do zabicia synka. Usłyszała zarzut pozbawienia życia dziecka w czasie i pod wpływem porodu. Grozi jej do 5 lat więzienia.

Przeczytaj więcej
Komentarze