Wizja jak z horroru

Jackowski wie co ojciec zrobił Dawidowi. "Makabryczne rzeczy"

Wojciech Kozicki
19.07.2019  09:22
Poszukiwania Dawida Żukowskiego - Krzysztof Jackowski wie gdzie szukać zwłok
Poszukiwania Dawida Żukowskiego - Krzysztof Jackowski wie gdzie szukać zwłok Fot: Policja

Zaginął 5-letni Dawid Żukowski i trwają największe poszukiwania w historii policji. Tymczasem do akcji znowu wkroczył jasnowidz Krzysztof Jackowski. Jego nowa wizja jest jeszcze straszniejsza niż poprzednio. A może dzięki niemu nastąpi przołom w sprawie i chłopiec zostanie odnaleziony?

Zaginięcie Dawida Żukowskiego to wyjątkowo trudna i tajemnicza sprawa. Odnaleźć próbują go nie tylko fachowcy z policji i różnych służb, ale także takie osoby jak Krzysztof Jackowski. Ostatnio mówił, że miał wizję, w której ujrzał płaczącego ojca trzymającego na rękach bezwładne dziecko. Zapewniał jednak, że jego wizje są niepewne i „nie ma moralnego prawa mówić co czuje”.

Dodał również, że nie można w pełni ufać jego wizjom, bo nie posiada rzeczy należących do dziecka lub ojca. Są mu potrzebne, ponieważ zapach jest podstawą do wizji i pomógłby nawet odtworzyć wspomnienia Pawła Ż.

Nie chcę póki co mieszać. Niech policja działa, chwała jej za te starania. Jeśli jednak ta sprawa nie zostanie szybko wyjaśniona, może będę miał możliwość jej wyjaśnienia. Mam w tej dziedzinie renomę, na którą ciężko zapracowałem. Na razie nie mam narzędzia do precyzyjnej wizji. Mam przeczucia, ale nie mam prawa moralnego, aby opowiadać co czuję. Chcę być odpowiedzialny i moralny, przepraszam za brak konkretów - dodał Jackowski.

A jednak, nie mógł się powstrzymać. Jackowski zmienił zdanie i opublikował nowy film, w którym wyznał, że jako jasnowidz z dużym doświadczeniem w poszukiwaniu ludzi i zwłok ma obowiązek wypowiedzieć się w tej sprawie. Znów zastrzegł, że ma zaledwie szczątkowe przeczucia.

Po raz kolejny mówił o „bezwładnym dziecku ze zwisającymi rączkami” i klapie jakiegoś pojemnika, do którego zostało włożone ciało. Podejrzewa, że mógł to być np. kontener na odpady.

Znalazłem w życiu wiele ciał, więc moralnie czuję się usprawiedliwiony, że wypowiadam się w tej kwestii. Powinienem wypowiedzieć się co poczułem. Zajmuję się tym od lat, jakieś swoje zdanie powinienem powiedzieć – powiedział Jackowski.

Jackowskiemu „kojarzy się” cmentarz. Uważa, że ojciec Dawida Żukowskiego zjechał z autostrady i dojechał do cmentarza. Ma przeczucie, że to właśnie tam stało się najgorsze.

Gdzieś po drodze musi być taki cmentarz. Stał samochodem w jego okolicy i niewykluczone, że tam gdzie jest ta pętla on nie stawał na pętli lub parkingu, tylko dojeżdżał do cmentarza – twierdzi Jackowski.

Zdaniem Jasnowidza, dziecku coś stało się w samochodzie w foteliku. Ojciec miał zrobić „to” właśnie przy cmentarzu. Jackowski podejrzewa więc, że wspomniana klapa to może być nawet płyta nagrobna  Nie wie jednak, czy Paweł Ż. pojechał dalej z martwym dzieckiem, czy ukrył ciało na cmentarzu. „Kojarzy mu się” krew na foteliku dziecięcym.

Jackowski ma przeczucie, że ojciec Dawida Żukowskiego był bardzo religijny. Przypominamy, że już wcześniej media podawały informację, iż Paweł Ż. przed popełnieniem samobójstwa odwiedził kościół.

On coś zrobił, odszedł od tego samochodu i dopiero po pewnym czasie przyszedł, spojrzał na to wszystko. Nie wiem czy dziecko ukrył na cmentarzu, czy była to klapa od bagażnika – czuje Jackowski.

Jasnowidz podejrzewa, że zwłoki dziecka mogły również zostać wrzucone do stawów w okolicy Grodziska Mazowieckiego. Dodał także, że w swojej wizji widział makabryczne rzeczy, które ojciec robił Dawidkowi, ale nie chce o nich opowiadać.

Przepraszam, że tak makabryczne rzeczy musiałem powiedzieć, ale honor wymaga, żebym jako jasnowidz wypowiedział się na ten temat. Wypowiedziałem się bardzo ostrożnie, powiedziałem to co poczułem w swojej wizji, z zaznaczeniem, że nie jestem tego pewny - powiedział jasnowidz Jackowski.

Poszukiwania Dawida Żukowskiego i węzeł Konotopa:

Jasnowidz Jackowski i zaginięcie Dawida Żukowskiego - kolejna wizja:

Przeczytaj więcej
Komentarze