Tragedia

Jezuita zastrzelił się w klasztorze. Zostawił listy pożegnalne

25.06.2019  11:02
Jezuita zastrzelił się w klasztorze. Zostawił listy pożegnalne
Jezuita zastrzelił się w klasztorze. Zostawił listy pożegnalne Fot: TOMASZ WIERZEJSKI/FOTONOVA

Nowosądecki jezuita odebrał sobie życie strzelając do siebie z broni palnej. Duchowny zrobił to na klasztornym dziedzińcu, pozostawił po sobie listy pożegnalne.

To niewysłowiona i niespodziewana tragedia. Zgodnie z zasadami wiary katolickiej - samobójstwo to bardzo ciężki grzech, który uniemożliwia duszy zbawienie. Tym bardziej ciężko zrozumieć, czemu ojciec zdecydował się na tak drastyczny krok.

Do dramatu doszło w poniedziałek. Ojciec Piotr Matejski zastrzelił się na dziedzińcu klasztoru w Nowym Sączu. Nie wiadomo, skąd 51-letni duchowny miał broń. Śledczy starają się ustalić, w jaki sposób wszedł w jej posiadanie. 

Niejasne okoliczności śmierci jezuity

Jezuici początkowo wydali tylko komunikat o "tragicznej śmierci" ojca Matejskiego, nie wspominając, że doszło do niej przez samobójstwo. Potem podano prawdziwą wersję zdarzeń.  

We wtorek rano wydano oficjalne oświadczenie na temat samobójczej śmierci ojca Piotra. 

Wczoraj wczesnym popołudniem odebrał sobie życie o. Piotr Matejski SJ, na stałe pracujący w szkole i parafii w Nowym Sączu przy ul. Ks. Skargi. Ta tragiczna wiadomość jest dla nas wszystkich zaskoczeniem. Przyjęliśmy ją z niedowierzaniem, a nawet z przerażeniem. Wiemy, że jeśli ktokolwiek decyduje się na taki krok, robi to w rozpaczy, nie mogąc poradzić sobie z wewnętrznym bólem lub lękiem. Tymczasem nikt z nas, którzy znaliśmy o. Piotra i którzy z Nim się przyjaźniliśmy, nie podejrzewał, że przeżywa tego typu dramat wewnętrzny - możemy przeczytać w oświadczeniu. 

Wciąż trwa postępowanie wyjaśniające. 

Przeczytaj więcej
Komentarze