Ludzie spłonęli żywcem w autach

Karambol pod Szczecinem. Kierowca tira może wyjść na wolność

Wojciech Kozicki
03.07.2019  13:04
Karambol pod Szczecinem - kierowca tira się przyznał, ale wyjdzie na wolność
Karambol pod Szczecinem - kierowca tira się przyznał, ale wyjdzie na wolność Fot: Youtube.com/RadioSzczecin

Sąd Okręgowy w Szczecinie i kontrowersyjna decyzja. Kierowca ciężarówki jest podejrzany o spowodowanie karambolu na A6 pod Szczecinem. Zginęło 6 osób, w tym 3 dzieci, a on kupi sobie wolność?

9 czerwca 2019 roku doszło do wypadku pod Szczecinem między węzłem Kijewo, a węzłem Dąbie. Brały w nim udział 22 osoby. Kierowca tira jest oskarżony o to, że spowodował makabryczny karambol, w którym zginęło 6 osób. Jak podaje radiozet.pl, ofiary to m.in. mama, troje dzieci i ich babcia.Media podały, że kilka ofiar spłonęło żywcem w samochodach.

35-letni kierowca tira usłyszał zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym "poprzez niewłaściwą obserwację przedpola jazdy, niezachowanie bezpiecznego odstępu od poprzedzających pojazdów oraz niedostosowanie prędkości do sytuacji na drodze".

Jak podaje tvn24.pl, kierowca tira może wyjść na wolność. Sąd Okręgowy w Szczecinie uznał, że ma 7 dni na wpłacenie kaucji (5 tys. złotych) i wówczas opuści areszt. W uzasadnieniu podano, że nie zagrozi to śledztwu, bo materiał dowodowy został już zebrany i zabezpieczony.

Sąd Okręgowy po rozpoznaniu zażalenia wniesionego przez obrońcę mężczyzny podejrzanego o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, w której śmierć poniosło 6 osób, zmienił zaskarżone postanowienie w ten sposób, iż uzależnił uchylenie tymczasowego aresztowania od wpłacenia poręczenia majątkowego w kwocie 5 000 złotych w terminie 7 dni od daty wydania orzeczenia  - uzasadniał Michał Tomala. (gs24.pl)

Dodatkowo, adwokat kierowcy twierdzi, że jego klient wyraża ogromny żal i skruchę oraz musi mieć czas na przygotowanie rodziny na swoją ewentualną odsiadkę po usłyszeniu wyroku. Grozi mu maksymalnie 12 lat więzienia.

Jest on osobą, która prowadzi ustabilizowany tryb życia, ma dzieci na utrzymaniu, zobowiązania finansowe – powiedział rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie Michał Tomala. (tvn24.pl)

Kierowca przyznał się do spowodowania wypadku, ale twierdzi, że zrobił to nieumyślnie, bo się zagapił. Zapowiedział, że wpłaci kaucję, a rodzina zbierze pieniądze. Jak podaje tvp.info, wcześniej sąd zastosował wobec mężczyzny areszt, bo istniała „uzasadniona obawa ucieczki i ukrywania się”.

Zobacz także

Karambol pod Szczecinem:

Przeczytaj więcej
Komentarze