Kolejna ofiara

Bieniuk znów oskarżony "Zaczął ściągać spodnie i wyjmować przyrodzenie"

14.05.2019  09:20
Kolejna kobieta oskarża Jarosława Bieniuka
Kolejna kobieta oskarża Jarosława Bieniuka Fot: Przemek Swiderski/East News

Jarosław Bieniuk został oskarżony o brutalny gwałt i zatrzymany przez policję. Sprawa zdążyła już przycichnąć, gdy pojawiła się kolejna kobieta, która twierdzi, że stosował wobec niej przemoc seksualną.

W połowie kwietnia piłkarz Jarosław Bieniuk został zatrzymany przez policję pod zarzutem przemocy seksualnej. Sylwia Sz. oskarżyła go o brutalny gwałt. Gwiazdor wyszedł z aresztu za kaucją, a sprawę nadal bada prokuratura.

W miesiąc po wydarzeniach z Sopotu, dziennikarze "Faktu" donoszą o kolejnej osobie, wobec której Bieniuk miał dopuścić się przemocy. "Próbował mnie zmusić do seksu" - zapewnia chcąca zachować anonimowość kobieta.

Bieniuk próbował zgwałcić kobietę?

Do tragicznych wydarzeń miało dojść w klubie Ego w Sopocie.  Pani Katarzyna (Fakt.pl podaje zmienione imię) miała wyjść do toalety, gdy sportowiec zaproponował jej narkotyki i chciał zmusić do seksu oralnego.

Jarek robił sobie kreskę z jakiegoś narkotyku. Zaczęłam z nim rozmawiać. Powiedział: „Chodź, chodź!” i zatrzasnął drzwi. Chyba po prostu się przestraszył, że ktoś wejdzie. Zapytał, czy chcę wziąć narkotyk. Odpowiedziałam, że nie i zaczęliśmy rozmawiać ze sobą. Był dla mnie bardzo miły. W pewnym momencie wciągnął kreskę i wtedy, jakby w niego diabeł wstąpił. Złapał mnie za włosy, zaczął ściągać spodnie i wyjmować swoje przyrodzenie. Powiedział, żebym mu zrobiła, cytuję: „loda”. Przestraszyłam się i odepchnęłam go. Już prawie byłam na kolanach. To była chwila, byłam w szoku. Cały czas trzymał mnie za włosy. Powiedziałam: „Puść mnie, co ty robisz?!”. Wtedy złapał mnie za twarz i próbował mi wepchnąć język w usta. Jakoś się wyrwałam, uderzyłam nogą w drzwi i wyszłam z toalety. Na zewnątrz zobaczyłam jeszcze jego dziewczynę, patrzyła na mnie - opowiada kobieta.

24-latka wyznała, że czuła się zbyt upokorzona, by opowiedzieć komuś o całej sytuacji. Zdanie zmieniła dopiero po wyznaniu Sylwi Sz.

Poczułam, że muszę pomóc Sylwii, bo ludzie ją zaszczuli. Stwierdziłam, że muszę opowiedzieć o tym, co mnie spotkało, żeby pokazać, że Sylwia nie jest jedyną ofiarą tego człowieka - powiedziała Faktowi.

Bieniuk znowu zaprzecza

Co na to wszystko ponownie oskarżany o przemoc seksualną piłkarz? Sprawę skomentowała jego pełnomocniczka, Olga Jędraszko.

Pan Jarosław absolutnie neguje, aby przytoczona sytuacja miała mieć miejsce i jest zszokowany tymi zarzutami. Dodatkowo wskazuje, że w klubie Ego bywał wielokrotnie, więc potencjalny wybór miejsca, co do którego padają nowe oskarżenia może nie być przypadkowy. Jednocześnie proszę zwrócić uwagę, iż często w sprawach, w których jedna ze stron jest osobą medialną, z czasem pojawiają się kolejne rzekome pokrzywdzone na fali popularności tematu - napisała.

Mecenas dodała także, że - jej zdaniem - oskarżenia są fałszywe i dziwne, że pojawiają się tak późno, a nie zaraz po rzekomym zajściu.

Z punktu wiedzenia obrony zastanawiającym jest, czemu te informacje nie pojawiły się trzy lata temu, kiedy miało dojść do rzekomego zdarzenia, a dopiero teraz, kiedy sprawa stała się medialna. Bez wątpienia działania te mogą mieć na celu wzmocnienie wiarygodności osoby pierwotnie składającej zawiadomienie - stwierdziła.

Przeczytaj więcej
Komentarze