Co Paweł Ż. zrobił synowi?

Makabryczne informacje o śmierci Dawida. "11 razy"

Wojciech Kozicki
23.07.2019  11:36
Dawid Żukowski - nowe informacje o śmierci dziecka
Dawid Żukowski - nowe informacje o śmierci dziecka Fot: Piotr Molecki/East News, Policja

Dawid Żukowski nie żyje, a ciało chłopca odnaleziono przy zbiorniku retencyjnym. Na jaw wychodzą kolejne informacje o śmierci dziecka i poszukiwaniach.

Poszukiwania Dawida Żukowskiego zostały zakończone. Przeprowadzona sekcja zwłok dziecka wykazała, że 5-latek otrzymał serię ciosów ostrym narzędziem (mógł to być nóż) w okolicę serca. Pojawiają się nowe nowe informacje o zbrodni,  „Super Express” pisze nawet, że morderca „11 razy przebił serce Dawidka”.

„Super Express” dotarł do osoby powiązanej ze śledztwem i dowiedział się, że sprawca działał w silnych emocjach. Dźgając ofiarę często nie trafiał, o czym mają świadczyć ślady na foteliku dziecięcym. W samochodzie znaleziono również ślady krwi Dawida.

Ciało Dawida znaleziono na terenie, który był już wcześniej przeszukiwany, więc pojawiły się pretensje do policji. Sprawę skomentował komendant główny policji Jarosław Szymczyk. Zwrócił uwagę, że policjanci  siedzieli w pracy 24 godziny na dobę, a niektórzy rezygnowali z urlopów. Przypominamy, że była to największa akcja tego typu w historii polskiej policji.

Ujawnił, że najpierw sprawdzano miejsca, w których Dawid mógłby być żywy, ponieważ ślady krwi w samochodzie nie dawały pewności, że doszło do morderstwa. Ciało było trudno znaleźć, ponieważ ojciec dobrze je zamaskował.

Miejsce zostało dobrze wybrane i zamaskowane. Wcześniej jedna ze służb sprawdzała to miejsce - nie była to policja - i nie zauważono ciała dziecka – powiedział Szymczyk. (wp.pl)

Miejsce ukrycia zwłok wskazuje, że nie była to pieczołowicie zaplanowana zbrodnia. Nie zostało wybrane ze szczególnym pietyzmem. Jest położone bardzo blisko trasy przejazdu i wygodne do podrzucenia zwłok, bo można zrobić to z drogi – ocenił młodszy inspektor Andrzej Kawczyński, który przez wiele lat był szefem wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji. (gazetalubuska.pl)

Wielu internautów krytykuje policję za poszukiwania nazywając je nawet „akcją pokazową”. Dziwią się, że psy nie wyczuły ciała w okolicy zbiornika retencyjnego i pytają, dlaczego akurat tam nie użyto jakiegokolwiek sprzętu. Pojawiły się nawet podejrzenia, że ojciec Dawida nie popełnił samobójstwa, a ktoś postarał się, by je upozorować. Z informacji udostępnionych przez policję wynika, że Paweł Ż. stał za słupem i zza niego rzucił się pod pociąg.

Przeczytaj więcej
Komentarze