18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Zabił, uciekł i jeszcze pyskuje

Myśliwy zabil psa. Chce łagodniejszego wyroku

Wojciech Kozicki
10.11.2022  19:22
Myśliwy zastrzelił im psa. Chce łagodniejszego wyroku
Myśliwy zastrzelił im psa. Chce łagodniejszego wyroku Fot: PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Wraca sprawa myśliwego, który w 2021 roku w Tomaszowie Lubelskim zastrzelił psa. Morderca zwierzęcia nie zgadza się z wyrokiem, a właściciele psa domagają się surowszej pary. Na jaw wychodzą kolejne informacje o potwornej zbrodni.

W 2021 roku w Tomaszowie Lubelskim doszło do tragedii i brutalnego morderstwa. 26-listopada w pobliżu wsi Tarnawatka-Tartak (Lubelskie) zginął pies Bąbel. Został zastrzelony, gdy spacerował z właścicielem po polach. Mordercą okazał się 69-letni myśliwy  Wiesław Ś. Pies miał poważne rany i musiał zostać uśpiony u weterynarza. Lokalne media piszą, że „kula rozerwała wnętrzności”.

Myśliwy zabił psa na ich oczach. Dlaczergo zamordował Bąbla?

Jak podają media, myśliwy nie tylko strzelił do psa, ale też nie udzielił pomocy.  Zszedł z ambony, wsiadł do samochodu i odjechał. Za swoją zbrodnię otrzymał wyrok półtora roku ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne (30 godzin miesięcznie), przekazania 2 tys. zł na schronisko dla bezdomnych zwierząt i pokrycia kosztów sądowych. Jeśli zostanie skazany prawomocnie, straci uprawnienia myśliwego. Mężczyzna zarzeka się, że strzelał do lisa, a nie do psa.

Kiedy usłyszałem odgłos wystrzału, początkowo myślałem, że myśliwy strzelał w lesie. Do głowy mi nie przyszło, że ktoś mógłby strzelać w moim kierunku, na polu, gdzie byłem nie tylko ja, ale także inni ludzie wykonujący prace polowe. Jednak kiedy pies zbliżył się do mnie, dostrzegłem krew na jego sierści. Krzyczałem do myśliwego, wzywałem pomocy. Ratowałem mojego psa. Do tej pory widzę to wszystko przed oczami. Nie mogę dojść do siebie i tego zrozumieć. Nie mogę się pogodzić, z tym, co się stało. Mój pies był moim nieodłącznym kompanem, przyjacielem – powiedział właściciel psa. (Lublin 112)

„Dziennik Wschodni” ujawnia, że myśliwy złożył zażalenie na wyrok. Właściciele psa również nie zgadzają się z zsądzoną kara i chcą surowszego wyroku. Twierdzą, że przebywali na prywatnej działce w pobliżu zabudowań, a pies był 20 metrów od ludzi. Zapewniają, że psa Bąbla było bardzo ciężko pomylić z lisem. Polskim myśliwym jednak takie pomyłki zdarzają się coraz częściej.

Oskarżony jest myśliwym z około 30-letnim stażem. Trudno powiedzieć czy rzeczywiście mógł pomylić psa z lisem. Formułując akt oskarżenia daliśmy wyraz przekonaniu, że dopuścił się przestępstwa - mówił Stanisław Orzeł, szef Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lubelskim.(O2.pl)

Czytaj także