Kobieta usłyszała zarzuty

Natalia mieszkała ze zwłokami córki. "Smród było czuć w całym bloku"

09.05.2019  19:34
Natalia mieszkała ze zwłokami córki. "Smród było czuć w całym bloku"
Natalia mieszkała ze zwłokami córki. "Smród było czuć w całym bloku" Fot: Shutterstock

13 miesięczna dziewczynka zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach, a jej mama trzymała zwłoki w mieszkaniu przez kilkanaście kolejnych dni. Kobieta usłyszała zarzuty zabójstwa.

Po urodzeniu córeczki Natalia W. zaczęła się dziwnie zachowywać i ograniczać kontakt ojca z dzieckiem. Rodzina kobiety podejrzewała, że może cierpieć na depresję poporodową, jednak nikt nie wysłał jej na badania w tym kierunku.

Ojciec dziewczynki skierował do sądu wniosek o ustalenie widzeń, a gdy przez dwa dni nie miał kontaktu z była partnerką (nie wpuszczała go do mieszkania) poprosił o pomoc policję.

Zwłoki niemowlaka w mieszkaniu

Funkcjonariusze zareagowali dopiero kilkanaście dni później. Z relacji świadków wynika, że w całym budynku roznosił się fetor rozkładającego się ciała. Okazało się, że to zwłoki dziewczynki, z którymi od kilkunastu dni mieszkała jej mama.

Gdy policja weszła do wynajmowanego przez kobietę mieszkania, ta pozostawała przytomna, ale nie można było nawiązać z nią kontaktu. Natalia W. została umieszczona w szpitalu psychiatrycznym. Poddano ją jednorazowemu badaniu, mającemu stwierdzić, czy jest/była poczytalna. Wyniki nie są jeszcze znane.

Nie jest znana też przyczyna śmierci dziecka - sekcja zwłok niczego nie wykazała.

Teraz, rok po tragicznych wydarzeniach, Natalia W. usłyszała zarzuty zabójstwa córki. Jeśli okaże się, że kobieta w momencie śmierci dziewczynki była niepoczytalna, do procesu nie dojdzie. Wtedy Natalia W. najpewniej trafi na dłużej do szpitala psychiatrycznego.

Przeczytaj więcej
Komentarze