Sprawa w toku

Ostatnie chwile ojca Dawidka. Śledczy zdradzili, jak wyglądały naprawdę

17.07.2019  08:22
Ostatnie chwile ojca Dawidka. Śledczy zdradzili, jak wyglądały naprawdę
Ostatnie chwile ojca Dawidka. Śledczy zdradzili, jak wyglądały naprawdę Fot: Policja

Zaginięcie 5-letniego Dawidka wciąż elektryzuje cały kraj. Śledczy postanowili zdradzić, jak wyglądały ostatnie chwile jego ojca przed samobójczą śmiercią.

Zaginiony Dawidek wciąż jest poszukiwany przez służby. Po tym, jak jego ojciec zabrał chłopczyka ze sobą - ślad po nim zaginął. Wiadomo już, że Paweł Ż. popełnił samobójstwo rzucając się pod pociąg i że groził matce Dawida. Śledczy postanowili zdradzić, jak dokładnie wyglądały ostatnie chwile mężczyzny. 

W sprawie wciąż pojawiają się nowe fakty. Do mediów trafiła informacja, że Paweł Ż. miał problemy z hazardem i długami. Wczoraj Polskę obiegła wieść, że tuż przed samobójstwem pojechał on pomodlić się do kościoła w Grodzisku Mazowieckim. Jak jednak doszło do samego samobójstwa?

Ostatnie chwile ojca Dawida

Pojawiały się już różne wersje tych dramatycznych, ostatnich chwil życia Pawła Ż. Niektórzy twierdzili, że siedział on na torach i czekał na przyjazd pociągu - śledczy postanowili jednak wyjaśnić, jak to wyglądało faktycznie. 

Z informacji, które posiadamy wynika, że mężczyzna stał za słupem, który znajduje się w okolicy torowiska, a gdy zobaczył nadjeżdżający pociąg, rzucił się pod niego – powiedział dla Faktu Łukasz Łapczyński, rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej. 

W największym szoku są przyjaciele Pawła Ż., którzy twierdzili, że był on człowiekiem niesprawiającym żadnych kłopotów oraz bardzo dobrym i troskliwym ojcem. 

Przeczytaj więcej
Komentarze