Życie jak patostream

Daniel Magical i dramat w więzieniu. W celi zastąpi go matka?

04.08.2019  16:18
Daniel Magical zamienił swoje życie w patostream
Daniel Magical zamienił swoje życie w patostream Fot: Facebook

Patrostreamer Daniel Magical przesadził i jakiś czasu temu trafił za kraty. Po kilku miesięcach wyszedł na wolność i opowiedział jak żyje się w więzieniu w Polsce. W celi wkrótce może jednak zastąpić go matka.

Daniel Magical, który odpowiada za publiczne pochwalanie nawoływania do zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza oraz pobicie, jest już na wolności. W mediach społecznościowych opisał jak przetrwał w więzieniu w Gdańsku, Toruniu, Bydgoszczy i w Grudziądzu. Wyjawił, że trafił za kraty ze złamaną nogą i jednym bucie, a tam spotkał wielu swoich widzów.

Ubolewa, że w więzieniu nie miał żadnej opieki medycznej i rehabilitacji na złamaną nogę, a do zdrowia pomogli mu dojść więźniowie.

Tam jest zupełnie inne życie. Ostatnie dni dzieliłem puszki jedzenia na 5, ponieważ chłopaki jedli już chleb ze solą. Kochani cieszcie się każdą chwilą wolności, to jest najważniejsze, tym bardziej, że wczoraj była rocznica Powstania Warszawskiego. Więźniowie, to też ludzie mają ciężko i szacun za wytrwałość! – Daniel zdradził sekrety więziennego życia.

Być może Magical zdobył też w więzieniu nowych fanów. Siedział z „recydywą 15 lat” i jechał w konwoju z mężczyzną, który zabił żonę 12 ciosami nożem. A może takie towarzystwo zainspiruje go do kolejnych "dymów"?

Problemy z prawem są u niego rodzinne. Wyszedł na wolność, a teraz do celi może trafić jego matka „Goha”. Pokuratura z Torunia skierowała do sądu kolejny akt oskarżenia przeciwko 46-letniej Małgorzacie Z., ponieważ znęcała się nad swoim konkubentem. Zniesławiła też na streamie fryzjerkę i doprowadziła jej zakład fryzjerski do ruiny.

Kobietę oskarżyliśmy po pierwsze o znęcanie się nad konkubentem.Było ono widoczne w szeregu zachowań podczas relacji internetowych. Grozi za to kara do 5 lat więzienia – poinformowała zastępca prokuratora rejonowego Izabela Oliver. (pomorska.pl)

Przeczytaj więcej
Komentarze