Zwyrodnialec

Pokłócił się z partnerką. Złapał za broń i strzelił w głowę 2-latka

24.07.2019  20:13
Pokłócił się z partnerką. Złapał za broń i strzelił w głowę 2-latka
Pokłócił się z partnerką. Złapał za broń i strzelił w głowę 2-latka Fot: PxHere

Pewien mężczyzna po tym, jak pokłócił się ze swoją partnerką wpadł dosłownie w morderczy szał. Chwycił za broń i wystrzelił w skroń 2-latka. Nad dzieckiem najwyraźniej czuwały wyższe moce bowiem stała się rzecz niemożliwa.

Przykład 5-letniego Dawidka Żukowskiego pokazał ludziom ponad wszelką wątpliwość, do czego zdolny może być człowiek odrzucony przez partnerkę. Wszystkich wciąż trawi smutek po śmierci chłopczyka, a już okazuje się, że kierowanie agresji w stronę najmłodszego członka rodziny to nie jest odosobniony przypadek.

Usiłował zastrzelić dziecko

Dawidka zabił tata, mężczyzna, o którym mowa tym razem również za ofiarę obrał sobie swojego syna. 32-letni Michael Christopher Glance z Michigan był zdolny do wszystkiego. Kiedy pokłócił się mocno ze swoją partnerką, chwycił za broń i wycelował ją w główkę 2-letniego malucha. Co więcej, Micheal nie zahamował się i... nacisnął na spust.

Ciężko wytłumaczyć sobie, jakie moce miały w opiece to niewinne dziecko, że mimo tego, co uczynił ojciec - nic mu się nie stało. Jak do tego doszło? Broń najzwyczajniej nie wystrzeliła, gdyby to zrobiła - dziecko nie miałoby najmniejszych szans na przeżycie. 

Partnerka widząc, co ów uczynił, chwyciła syna na ręce i pognała z nim do samochodu. Nawet wtedy Glance nie dał za wygraną - chwycił za strzelbę i ponownie wycelował w stronę dzieciątka. Tym razem maluch został postrzelony w twarz, ale ponownie... nic poważnego mu się nie stało.

Mało komu udaje się przeżyć takie próby zabójstwa. Na razie nie wiadomo, jaki wyrok wisi nad jego ojcem - sąd stara się ustalić czy w chwili popełnienia czynu mężczyzna był w ogóle poczytalny. 

Przeczytaj więcej
Komentarze