Próbował zamordować 3-letniego synka. Najpewniej uniknie więzienia

Emilia Waszczuk
07.02.2019  14:24
chciał zabic synka uniknie więzienia
chciał zabic synka uniknie więzienia Fot: Shutterstock

Rafał B. wtargnął na ulicę pod nadjeżdżający autobus i próbował zamordować swojego 3-letniego synka. Teraz prokuratura w Przemyślu chce umorzenia śledztwa przeciwko mężczyźnie.

Do tragicznych wydarzeń z udziałem Rafała B. i jego synka doszło 4 czerwca 2018 roku w miejscowości Skoroszów. 37-letni ojciec szedł poboczem drogi w stronę Przemyśla, na rękach trzymał swojego małego, 3-letniego synka. Gdy zobaczył nadjeżdżający autobus, wtargnął na jezdnię.

Jak okazało się później, mężczyzna pragnął śmierci swego dziecka. Na szczęście chłopcu udało się przeżyć.

Chłopiec doznał pęknięcia czaszki, złamania prawej nogi i biodra oraz licznych otarć ciała - powiedziała rzeszow.wyborcza.pl Marta Pętkowska z prokuratury w Przemyślu.

Usiłowanie zabójstwa syna to nie jedyny czyn karalny, którego dopuścił się 37-latek. Tego samego dnia groził swojemu ojcu nożem. Gdy jechali autem, próbował w ten sposób wymusić na nim zmianę kierunku. Prokuratura postawiła też mężczyźnie zarzut znęcania się nad żoną i dwójką dzieci.

Pod wpływem alkoholu wszczynał awantury, znieważał, groził, poniżał, a także popychał i bił po całym ciele - wymieniała Pętkowska.

Rafał B. niewinny? Prokuratura chce umorzyć śledztwo

Mimo aż trzech zarzutów przeciwko Rafałowi B., Prokuratura Okręgowa chce umorzenia śledztwa przeciwko niemu. Powodem ma być niepoczytalność - zdaniem śledczych, mieszkaniec Przemyśla nie powinien trafić za kratki, tylko do szpitala psychiatrycznego.

Podstawą tej decyzji mają być wyniki obserwacji biegłych, którzy uznali, że mężczyzna cierpi na zaburzenia psychotyczne i w czasie popełniania przestępstw miał "ograniczoną zdolność zrozumienia ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem".

Co ciekawe, Rafał B. od dawna znany jest policji. Odbywał już kilka kar, między innymi za posiadanie narkotyków. Nigdy wcześniej nie stwierdzono u niego nawet częściowej niepoczytalności. 

Przeczytaj więcej
Komentarze