Opisała jak zgwałcił ją Bieniuk. Pierwszy wywiad

04.05.2019  14:46
Bieniuk twierdzi, że jest niewinny. Tymczasem influencerka znów opowiada o gwałcie
Bieniuk twierdzi, że jest niewinny. Tymczasem influencerka znów opowiada o gwałcie Fot: PRESS PHOTO CENTER/AFPS/East News

Jarosław Bieniuk miał w hotelu w Sopocie dokonać brutalnego gwałtu. Modelka i hostessa Sylwia Sz., działająca według niektórych pod pseudonimem Cassandra, twierdzi, że padła jego ofiarą. Udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o tym, co przeżyła.

Czy Jarosław Bieniuk uprawiał ostry seks z modelką bez jej zgody? Emerytowany piłkarz, którego partnerką była Anna Przybylska twierdzi, że jest niewinny. Opowiedział nawet ze szczegółami jak ją krępował i jakich używali gadżetów erotycznych. Ona wyznała, że sportowiec siadał jej na twarzy. Czyja wersja wydarzeń jest prawdziwa?

Ofiara gwałtu?

Fakt.pl dotarł do kobiety rzekomo poszkodowanej przed Bieniuka i udzieliła nawet pierwszego wywiadu. Okazuje się, że jej działalność w mediach społecznościowych, z której się utrzymywała, legła w gruzach. Odwrócili się od niej również znajomi, którzy byli atakowani.

Byłam zastraszana, w mediach mnie zlinczowano. To doprowadziło do tego, że boje się wyjść z domu. Jestem pod stałą opieką psychologa. Ciężko mi sobie wyobrazić, co będzie dalej. Dotychczas byłam influencerką. Zarabiałam na życie dzięki aktywności w mediach społecznościowych. Ze względu na hejt jaki się na mnie wylał m.in. w internecie, zostałam zmuszona do zrezygnowania z pracy, dzięki której zarabiałam pieniądze. Zostałam bez środków do życia – wyznała Sylwia Sz. w rozmowie z „Faktem”.

Sylwia Sz. twierdzi, że nie jest prostytutką i nie posługuje się pseudonimem Cassandra. Potwierdziła również, że z Bieniukiem znają się od kilku lat i mają wspólnych znajomych. To dlatego zaufała mu i dała się zaprosić do hotelu w Sopocie.

Sopot, hotel i narkotyki

Bieniuk uważa, że podał poszkodowanej magnez. Ona jednak upiera się, że to było coś innego. Potwierdziła, że zażywali tamtej nocy kokainę.

Zdaniem Sylwii Sz., niewinnie się bawili, lecz nagle Bieniuk zaczął się do niej dobierać. Gdy wzywała pomocy, przydusił ją kołdrą. Później wyrywał jej włosy, gwałcił ją i używał seks gadżetów. Na koniec podał jej tabletkę nasenną. Czy mówi prawdę? Esmeralda Godlewska ostrzegła w mediach społecznościowych, żeby jej nie ufać. Nazwała ją nawet "podłą i wyrachowaną prostytutką".

Przeczytaj więcej
Komentarze