Gdzie tu sprawiedliwość?

Siedem lat gwałcił własną córkę. Kara? Siedem lat więzienia

Malwina Kossela
20.05.2019  11:25
Siedem lat gwałcił własną córkę. Kara? Siedem lat więzienia
Siedem lat gwałcił własną córkę. Kara? Siedem lat więzienia Fot: Wikimedia Commons

Przez siedem lat dopuszczał się jednego z najobrzydliwszych czynów - gwałcił własną córkę. Jaką karę przewidział dla niego sąd? Oburzająco niską. Widząc coś takiego niejeden z nas zastanawia się: gdzie jest sprawiedliwość?

Siedem lat więzienia za siedem lat piekła zgotowanego własnemu dziecku. Ojciec, który przez tak długi czas niewyobrażalnie krzywdził swoją córkę, właśnie usłyszał wyrok.

Siedem lat gwałcił własną córkę

Do horroru przez wiele lat dochodziło we wsi Ubieszyn w województwie podkarpackim. Zwyrodniały ojciec przez siedem lat gwałcił swoją córkę - dziewczynka cały ten czas przeżywała tę gehennę w milczeniu. Kara, jaką poniesie oprawca, biorąc pod uwagę ogrom cierpienia, jaki zadał na całe życie własnemu dziecku - jest dosłownie śmieszna.

Siedem lat więzienia za siedem lat niewyobrażalnego bólu dziecka i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej - na tyle zdaniem sądu zasłużył zwyrodnialec. Co więcej, w pierwszej instancji Stanisław K. dostał jedynie pięć lat więzienia, siedem lat za kratkami to już decyzja sądu apelacyjnego.

Został skazany na siedem lat pozbawienia wolności, ma też zapłacić córce 30 tys. zł zadośćuczynienia i ma zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na odległość nie mniejszą niż 50 m - ogłosił Piotr Moskwa, rzecznik Sądu Apelacyjnego.

Do licznych gwałtów dochodziło w domu pokrzywdzonej, w okresie od 2009 do 2016 roku - kiedy sprawa wyszła na jaw, sąsiedzi ledwie mogli uwierzyć w to, co działo się tuż pod ich nosem.

Już tu nie mieszka. Wyprowadziła się. Mam nadzieję, że ułożyła sobie życie z dala od tego domu. To taka dobra dziewczyna była. Zawsze mówiła "Dzień dobry" i się kłaniała. Często ją widziałam, jak pracowała w ogródku. Dbała o to swoje rodzeństwo. Aż ciężko uwierzyć, co przeżywała, co tak długo ukrywała - mówiła w rozmowie z "Super Expressem" sąsiadka rodziny, w której rozgrywał się dramat.

Trudno uwierzyć w to, że ludzie pilnujący sprawiedliwości uznali za sprawiedliwy wyrok, w którym jeden rok więzienia odpowiada straconym na zawsze 12 miesiącom życia córki swojego własnego oprawcy.

Przeczytaj więcej
Komentarze