W sieci lincz

Specjalnie przejechał psa busem. Bestia spod Sycowa w rękach policji

03.06.2019  10:08
Przejechał psa i to nagrał. Rafał B. zatrzymany
Przejechał psa i to nagrał. Rafał B. zatrzymany Fot: Olesińskie Bidy/Facebook/Printscreen

Kierowca busa specjalnie, wielokrotnie przejechał po leżącym na ulicy psie, a całą sytuację nagrał i opublikował w sieci. 22-latek został zatrzymany przez policję.

W niedzielę media w całej Polsce obiegł drastyczny film z Sycowa. Kierowca białego busa nagrał, jak brutalnie zabija leżącego na ulicy psa, a film, na którym uwiecznił swój "wyczyn", udostępnił znajomym.

Wideo trafiło do mediów, a mężczyzną zainteresowała się policja. 22-letni Rafał B. został zatrzymany około godziny 21.00 w niedzielę.

Bestia spod Sycowa w areszcie

Po opublikowaniu filmu w sieci, sprawą zainteresowała się nie tylko policja, ale też internauci. Szybko zidentyfikowali sprawcę, i choć mundurowi także posiadali jego dokładne dane, jako pierwsza do mężczyzny trafiła organizacja zajmująca się pomocą zwierzętom - "Pogotowie dla Zwierząt". Do Nowego Dworu na Dolnym Śląsku dotarli aż spod Warszawy.

Dziś o godzinie 21.00 Rafał B. podejrzewany o zabicie psa został zatrzymany przez policję. Stało się to po rozmowie sprawcy z przedstawicielem "Pogotowia dla Zwierząt" - czytamy na Facebooku organizacji. - Rafał B. ukrywał się w domu, udało się nam z nim porozmawiać, gdzie wyjaśnił cały przebieg zdarzenia oraz mniej więcej jego datę. Było to kilka dni temu. Rozmowa trwała około 10 minut. Po zakończeniu tej rozmowy w zakomunikowaliśmy sprawcy, iż musimy wezwać policję aby go zatrzymała za dokonanie przestępstwa. Tak też się stało. Zawiadomiliśmy policję o tym, iż poszukiwany przez policję mężczyzna przebywa w domu. Po chwili podjechał radiowóz i dokonał zatrzymania chłopaka. Założono mu kajdanki i wyprowadzono. Został on przewieziony do Policyjnej Izby Zatrzymań w Oleśnicy. Jutro od rana ma zostać przesłuchany przez policję i prokuratora.

Pracodawca odcina się od Rafała B.

22-letniemu Rafałowi B. grozi kara co najmniej 3 lat pozbawienia wolności. Jeśli sąd stwierdzi, że działał ze szczególnym okrucieństwem, możne trafić za kratki nawet na 5 lat.

Tymczasem informacja o bestialskim zachowaniu dwudziestolatka dotarła już do jego pracodawców.

Mężczyzna ma pracować jako kierowca w Fabryce Mebli Bodzio. Firma w niedzielę, jeszcze przed zatrzymaniem mężczyzny, wydała w tej sprawie oficjalne oświadczenie.

Zarząd Fabryki niezwłocznie przystąpi do czynności sprawdzających czy sprawcą tego nieludzkiego czynu może być pracownik Fabryki. W przypadku potwierdzenia tego faktu zostaną w stosunku do niego podjęte natychmiastowe działania Pracodawcy oraz środki dyscyplinarne łącznie z rozwiązaniem stosunku pracy bez zachowania ustawowego terminu wypowiedzenia. Fakt ujawniony przez media jest bulwersujący i wymagający podjęcia działań karnych w stosunku do sprawcy tego czynu - czytamy na ich Facebooku.

Przeczytaj więcej
Komentarze