"Rambvo" ze wschodnim akcentem

"Katował psa, rzucał o skały". Szokujące informacje z obławy

31.08.2019  10:14
"Katował psa, rzucał o skały". Szokujące informacje z obławy
"Katował psa, rzucał o skały". Szokujące informacje z obławy Fot: Shutterstock

Dobrze zbudowany mężczyzna z wyraźnie wschodnim akcentem miał bestialsko katować niewinnego psa w Tatrach. Został zatrzymany. Informacje policji szokują.

W piątek rano leśniczy, a jednocześnie pracownik Tatrzańskiego Parku Narodowego, miał być świadkiem dramatycznych scen. Dobrze zbudowany, zachowujący się jak żołnierz mężczyzna, rzucał ponoć psem o skały. Bił go, uderzał nim o konar drzewa i zrzucał z dużej wysokości.

Leśnik postanowił interweniować, wtedy dowiedział się, że oprawca psa mówi z silnie wschodnim akcentem. Kiedy chciał go zatrzymać, ten uciekł do lasu.

Szokujące doniesienia

O sprawie leśniczy poinformował strażników parku, w Tatrach ruszyła obława. Szybko udało się ustalić miejsce tymczasowego zamieszkania "Rambo". Policja aresztowała go jeszcze tego samego dnia.

Człowiek ten znajduje się w tej chwili na komendzie. Rozmawiamy z nim 

- powiedział Gazecie Wyborczej Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej komendy.

"Rambo" został przesłuchany, a jego pies poddany szczegółowym badaniom weterynaryjnym. Jak się okazało, zwierzę nie miało żadnych obrażeń.

Weryfikujemy wszystkie informacje. Piesek został przebadany przez weterynarza. Nie stwierdził on żadnych obtarć na sierści ani żadnych złamań 

- mówi Wieczorek.

Do całej sytuacji policja podchodzić ma z wielkim sceptycyzmem - zdają się nie wierzyć w winę "Rambo - szalonego żołnierza ze wschodu". Oficjalne oświadczenie w tej sprawie planują wydać w najbliższych dniach - podaje krakow.wyborcza.pl.

Przeczytaj więcej
Komentarze