Trzeźwa ocena sytuacji?

To nie Durczok prowadził auto? Dziennikarz szokuje

Wojciech Kozicki
30.07.2019  21:40
Wypadek spowodował Durczok czy jego samochód?
Wypadek spowodował Durczok czy jego samochód? Fot: Facebook/Express Ilustrowany

Wizerunek Kamila Durczoka przypomina teraz słynny stół z telewizji i ciężko będzie zrobić z nim porządek. Dziennikarz spowodował wypadek samochodowy po alkoholu i może nawet iść na lata do więzienia. Czy jednak to rzeczywiście on jest winny?

W piątek Kamil Durczok miał 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Niestety, po takim „tankowaniu” pędził samochodem BMW X6 M znad morza do Katowic, a podróż skończył na słupku nieopodal Piotrkowa Trybunalskiego. Dziennikarz usłyszał już zarzuty i może na długo trafić za kraty.

Durczok i wypadek samochodowy

Jakim cudem Durczok w takim stanie dał radę przejechać kilkaset kilometrów? Łukasz Bąk z „Dziennika Gazety Prawnej” zwrócił uwagę, że dziennikarz po tak ostrym spożyciu nie trafiłby nawet kluczykiem do stacyjki. Jego zdaniem z technicznego punktu widzenia to nie Durczok prowadził samochód, ale pojazd… prowadził się sam!

Technicznie rzecz biorąc, to nie on prowadził samochód. Robiły to za niego radary, kamery, siłowniki i komputer. Równie dobrze zatem za kierownicą mógł siedzieć pies Kamila - Dymitr. I też dojechałby do Piotrkowa – napisał Bąk w swoim artykule.

Podejrzewa, że Durczok ustawił tempomat (albo ktoś zrobił to za niego), a auto zwalniało przed innymi pojazdami i utrzymywało się na swoim pasie ruchu. Nad bezpieczeństwem kierowcy czuwały kamery i radary. System miał zgłupieć na remontowanym odcinku drogi i doszło do wypadku.

Jak na razie sąd zmiękł. Durczok już został wypuszczony na wolność z aresztu. Chociaż grozi mu odsiadka, internauci podejrzewają, że tak naprawdę nie spotka go żadna kara.

Przeczytaj więcej
Komentarze