27-latek przed sądem

Ojciec-kat zamordował niemowlęta. Twierdzi, że to niechcący

07.08.2019  08:15
Ojciec-kat zamordował niemowlęta. Twierdzi, że to niechcący
Ojciec-kat zamordował niemowlęta. Twierdzi, że to niechcący Fot: Shutterstock

27-letni warszawiak stanie przed sądem i odpowie za zamordowanie dwójki swoich dzieci. 5-miesięczny chłopiec i 3-miesięczna dziewczynka zmarły z roku na rok w tajemniczych okolicznościach.

5-miesięczny chłopczyk trafił do szpitala bielańskiego z ciężkimi obrażeniami. Do placówki przywieźli go zrozpaczeni rodzice. Ojciec tłumaczył, że dziecko wypadło mu z rąk, jednak personel nabrał pewnych podejrzeń.

Lekarze nie wierzyli w wypadek - uznali, że niemowlaka ktoś musiał skrzywdzić. Niestety, chłopczyk zmarł. Jego maleńkie ciałko poddano sekcji zwłok. Ojciec kłamał.

Przeprowadzona przez Zakład Medycyny Sądowej sekcja zwłok dziecka nie potwierdziła wersji ojca. Obrażenia chłopca były na tyle poważne, że nie mogły powstać w tych okolicznościach, które podawał mężczyzna - poinformowała policja.

Do zdarzenia doszło w 2017 roku. Rok wcześniej para rodziców straciła swoją 3-miesięczną córeczkę. W przypadku jej śmierci, ojciec tłumaczył, że znalazł dziewczynkę martwą w łóżeczku  - podaje "Metro Warszawa".

Śledczy powiązali sprawy

Choć początkowo twierdzono, że dziewczynka zmarła z przyczyn naturalnych, śledczy nabrali wątpliwości. Przez kolejne dwa lata gromadzili materiały dowodowe, przeprowadzono też ekshumację zwłok maluszków. Przypuszczenia policji potwierdziły się.

Okazało się, że 3-miesięczna dziewczynka również padła ofiarą brutalnej zbrodni, a związek z jej śmiercią może mieć także ojciec - podaje policja.

Teraz mężczyzna odpowie za zamordowanie dwójki swoich maleńkich dzieci. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. Do winy się nie przyznaje.

W sprawie pojawia się jeszcze jeden wątek. 27-latek już w czasie ciąży swojej partnerki miał wielokrotnie namawiać ją do dokonania aborcji. Zamówił nawet tabletki wczesnoporonne, jednak kobieta zdecydowała się na urodzenie dziecka.

Przeczytaj więcej
Komentarze