Ale szopka w Wyszkowie! 42-latka chciała pogłaskać Jezuska, urwała rekę Baltazarowi [WIDEO]

Redakcja
21.12.2018  14:37
szopka w Wyszkowie
szopka w Wyszkowie Fot: Mazowiecka Policja

Patrol policji drogowej w Wyszkowie otrzymał zgłoszenie od operatorów monitoringu, że ktoś wszedł do bożonarodzeniowej szopki. Okazało się, że to 42-letnia pijana kobieta, która chciała zaopiekować się małym Jezuskiem.

Święta zbliżają sie wielkimi krokami, więc jak co roku, w Wyszkowie, przed sanktuarium św. Idziego stanęła sporych rozmiarów szopka. W stajence znalazło się w tym roku miejsce nie tylko dla Jezuska, Maryi, Józefa, pastuszków i trzech króli, ale też zbłąkanego wędrowca.

Tym ostatnim okazała się 42-letnia mieszkanka Wyszkowa, która pod wpływem alkoholu postanowiła odwiedzić świętą rodzinę.

Do zdarzenia doszło w nocy z 19 na 20 grudnia. Operator monitoringu miejskiego zauważył, jak do szopki wchodzi dwoje ludzi i o fakcie tym poinformował patrol policji.

Funkcjonariusze, którzy udali się na miejsce, zastali w stajence pijaną kobietę. Wcześniej z szopki próbował wyprosić ją 26-letni mieszkaniec Wyszkowa, jednak bohaterka zamieszania stawiała opór.

Kiedy policjanci przewieźli kobietę na komisariat, okazało się, że ma we krwi aż 2 promile alkoholu. Następnego dnia, gdy wytrzeźwiała, tłumaczyła funkcjonariuszom, że nie miała złych zamiarów, wręcz przeciwnie - chciała zaopiekować się małym Jezuskiem, przykryć go siankiem i trochę przy nim posiedzieć. Niestety, przy okazji przewróciła króla Baltazara i urwała mu rękę.

Jak donosi policja, 42-letnia mieszkanka Wyszkowa jest znana miejscowym funkcjonariuszom. Wielokrotnie zatrzymywana była przez patrol policji, między innymi za picie alkoholu w miejscach publicznych czy leżenie na torowisku i w żywopłocie.

Za swój ostatni eksces stanie przed sądem i może grozić jej kara w postaci grzywny. 

Szopka w Wyszkowie
Szopka w Wyszkowie

ZOBACZ TEŻ: 

Przeczytaj więcej
Komentarze