Nie szło mu w grze, więc zabił 2-letnią córkę. Zapadł wyrok

Redakcja
20.12.2018  15:03
Ojczym zabił swoje dziecko w Rzeszowie. Powodem była gra komputerowa? Zapadł wyrok w sprawie. Dziewczynka miała pęknięcie czaszki i krwiaki w mózgu.
Ojczym zabił swoje dziecko w Rzeszowie. Powodem była gra komputerowa? Zapadł wyrok w sprawie. Dziewczynka miała pęknięcie czaszki i krwiaki w mózgu. Fot: Pixabay.com

Wirtualna rzeczywistość i prawdziwa śmierć dziecka. Gracz z Piły w 2017 roku był poirytowany, ponieważ szło mu kiepsko w grze. Zabił więc 2-letnią dziewczynkę. Wreszcie zapadł wyrok w sprawie.

Jak podaje epoznan.pl, zdenerwowany ojczym odepchnął dziecko. Lilianka uderzyła głową o framugę drzwi. Podczas sekcji zwłok, okazało się, że w jej głowie powstał krwiak śródmózgowy. Doszło też do obrzęku mózgu i pęknięcia kości czaszki. TVN24.pl przypomina, że dziecko trafiło do szpitala dopiero 2 dni po incydencie i zmarło na stole operacyjnym. Opiekunowie mieli zataić przed lekarzami, co naprawdę się stało.

Angelika B. twierdzi, że milczała, bo bała się męża. Jej zdaniem był uzależniony od gier komputerowych i często zażywał narkotyki. Później odwołała zeznania.

Mężczyzna usłyszał zarzuty. Oskarżono go o fizyczne znęcanie się nad dziećmi, udostępnianie narkotyków żonie oraz psychicznie znęcanie się nad 2-latką, które zakończyło się jej śmiercią.

Jednym z dowodów było nagrania, na którym słychać Szymona B., który groził dziecku, by przestało płakać, bo inaczej je zabije.

Sąd nie miał wątpliwości, że Szymon B. znęcał się psychicznie nad trojgiem małoletnich oraz znęcał się fizycznie nad dwuletnią Lilianną. Kulminacją tego były wydarzenia z marca 2017 roku, kiedy to Szymon B. chwycił i wykręcił rękę swojej córki, popchnął ją, po czym uderzyła głową o futrynę. Skutkiem tego był obrzęk mózgu i występowanie choroby, która zagrażała jej życiu – powiedział sędzie Tomasz Borowczak. (epoznan.pl)

Ja przecież nie zabiłbym dziecka, które jest w identycznym wieku, jak moja córka. Może fakt jest taki, że kary były złe i nie powinno się tak karać, ale przecież nie ożeniłem się z Angeliką i nie wszedłem w rodzinę z trójką dzieci, żeby zrobić im krzywdę – mówił oskarżony podczas przesłuchań. (tvn24.pl)

Prokurator chciał, by mężczyzna trafił do więzienia na 25 lat. Szymon B. spędzi jednak za kratami 12 lat i 2 miesiące. Matka dziewczynki Angelika B. nie udzieliła jej pomocy i trafi do więzienia na 2 lata. Wyrok nie jest prawomocny, a prokuratura nie wyklucza apelacji.

ZOBACZ TEŻ: Grał w "Fortnite" i pobił ciężarną żonę [WIDEO]

Uzależnienie od gier komputerowych:

Przeczytaj więcej
Komentarze