Szymonek płakał, więc mama rzuciła nim o ścianę. Zapadł wyrok w sprawie

Emilia Waszczuk
14.12.2018  12:35
Zabiła synka bo płakał. Nie pójdzie do więzienia
Zabiła synka bo płakał. Nie pójdzie do więzienia Fot: Pixabay

Renata G. nie mogła wytrzymać płaczu swojego 1,5-miesięcznego synka, więc rzuciła niemowlakiem o łóżko, a później o ścianę. Chłopiec zmarł w szpitalu. Sąd zdecydował - matka nie trafi za kratki.  

10 grudnia 2017 roku w Olsztynie, 29-letnia Renata G. zaczęła rzucać swoim malutkim synkiem. Nie mogła znieść jego ciągłego płaczu, cisnęła więc niemowlakiem o łóżko, później w ścianę i o podłogę.

Chłopiec doznał ciężkich obrażeń głowy i trafił do szpitala. Niestety, lekarzom nie udało się uratować mu życia.

Matka Szymonka została zatrzymana. Kobieta usłyszała zarzut zabójstwa dziecka, a proces w jej sprawie toczył się za zamkniętymi drzwiami aż do czwartku 13. grudnia 2017 roku.

Zaskakujący wyrok w sprawie. Sylwia G. nie trafi do więzienia

Po zatrzymaniu kobieta złożyła śledczym obszerne wyjaśnienia. Zeznała, że jej synek ciągle płakał, a ona była wykończona i nie wytrzymała po kolejnej nieprzespanej nocy.

Nosiłam go na rękach, bujałam, ale nie pomagało, dalej płakał. Wtedy coś we mnie pękło, nie wytrzymałam - mówiła śledczym. - Jak zapadła cisza, dotarło do mnie, co ja zrobiłam, pobiegłam do sąsiadów, żeby wezwali pomoc, bo nie byłam w stanie.

Postępowanie prowadził Sąd Okręgowy w Olsztynie. Rozprawy odbywały się z wyłączeniem jawności, aby nie naruszyć prywatności osoby pokrzywdzonej. Ostatecznie, jak poinformował rzecznik prasowy sądu Olgierd Dąbrowski-Żeglarski, sprawę umorzono.

Jak wynika z orzeczenia sądu, oskarżona w momencie popełnienia czynu była niepoczytalna i z powodu "istotnych zakłóceń czynności psychicznych" nie potrafiła rozpoznać, czy postępuje właściwie.

Wyrok w sprawie nie jest prawomocny.

ZOBACZ TEŻ:

Przeczytaj więcej
Komentarze