18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

zmowa milczenia

Policja coś ukrywa? Są wątpliwości w poszukiwaniach Dawida

20.07.2019  12:09
Policja coś ukrywa? Są wątpliwości w poszukiwaniach Dawida
Policja coś ukrywa? Są wątpliwości w poszukiwaniach Dawida Fot: Policja

Dziennikarze "Faktu" twierdzą, że w sprawie zaginięcia Dawida Żukowskiego panuje zmowa milczenia, a policja nie wykorzystuje wszystkich dostępnych środków.

Trwają poszukiwania Dawida Żukowskiego - od dziesięciu dni bezskuteczne. Choć od początku mówiło się o tym, że chłopiec posiada rosyjskie obywatelstwo i mógł zostać wywieziony z kraju, śledczy do dziś nie uruchomili procedury Child Alert.

Gdyby to zrobili, poszukiwania ŻYWEGO dziecka objęłyby niemal całą Europę. Od początku jednak policja upiera się, że możliwość wyjazdu Dawidka z kraju jest bardzo mało prawdopodobna.

Child Alert nie dla Dawida?

"Fakt" zwrócił się o komentarz w tej sprawie do Komendy Stołecznej Policji. Nie dowiedzieli się niestety niczego nowego.

Poszukiwania chłopca trwają. Na tę chwilę nie udzielamy odpowiedzi na pytanie dotyczące uruchomienia procedury Child Alertu - odpowiedziało biuro prasowe KSP.

Dlaczego policja nie wykorzystuje tak ważnego środka? Czy czegoś nie mówią? Każdy kolejny dzień - co sami przyznają - oddala ich przecież od odnalezienia chłopca żywego.

Procedura Child Alert działa w aż 11 krajach Europy. W jej wyniku informacja o zaginięciu dziecka i jego wizerunek, w natychmiastowym tempie rozpowszechniane są wszelkimi dostępnymi ścieżkami, również przez media. Wygląda jednak na to, że z jakiegoś powodu, od samego początku trwają nie poszukiwania Dawida, a jego zwłok.

"Zmowa milczenia"

W sprawie zastanawia nie tylko brak międzynarodowych poszukiwań. Śledczy skupiają się na przeszukiwaniu terenu - cały czas tego samego. Anonimowy mieszkaniec Warszawy miał donieść im o odnalezieniu narzędzia zbrodni, podobno znaleziono też ślady biologiczne, ale policja uparcie twierdzi, że ważne dowody nie zostały dotąd zbadane.

Tymczasem w środowisku zbliżonym Dawidowi i Pawłowi Ż., panować ma zmowa milczenia. Współpracownicy ojca chłopca mieli np. otrzymać zakaz komentowania sprawy. Mówić nie chcą też znajomi i sąsiedzi mężczyzny, choć, jak donosi "Fakt", wszystko wskazuje na to, że mogą posiadać ważne informacje w sprawie. 

Przeczytaj więcej
Komentarze