Psychopata z Lublina znowu w akcji

Zmasakrował inwalidę taboretem. Będzie wreszcie siedział?

Wojciech Kozicki
01.08.2019  15:05
Brutalny zwyrodnialec z Lublina zatrzymany - można było zapobiec kolejnej jatce?
Brutalny zwyrodnialec z Lublina zatrzymany - można było zapobiec kolejnej jatce? Fot: Facebook

Lublin i wyjątkowo brutalne pobicie. Marek O. zmasakrował niepełnosprawnego mężczyznę taboretem. Okazuje się, że to nie jego pierwszy taki wybryk.

Marek O. to wyjątkowy zwyrodnialec. Jak podaje „Fakt”, 19 grudnia zatrzymał się u znajomej pod Lublinem, ale przesadził z alkoholem. Zdemolował meble siekierą, a obecnego tam inwalidę bez nóg pobił taboretem i połamał mu kości twarzy. Kurierlubelski.pl pisze również, że inwalida otrzymał 7 ciosów nożem.

Policja ustaliła, że Marek O. był dodatkowo pod wpływem narkotyków i rozbił sobie kieliszek na głowie. Znaleziono przy nim amfetaminę i klonazepam.

Przerażona kobieta uciekła wtedy na górę i zamknęła się w pokoju. Marek O. za nią pobiegł. Nie mógł otworzyć drzwi, więc próbował porąbać je siekierą - pisze "Dziennik Wschodni".

Czy tej tragedii można było uniknąć? Okazało się, że wcześniej dopuszczał się już brutalnych ataków na inne osoby. Wielokrotnie lądował w areszcie za rozboje i pobicia. Potwierdzono, że ma problemy z alkoholem i narkotykami, po których traci nad sobą kontrolę.

Marek O. odpowiada również za napad w pociągu jadącym z Warszawy do Lublina. Dmuchał jednej z pasażerek dymem papierosowym w twarz i chwycił ją za szyję. Poprosiła konduktora o pomoc, a ten został przez Marka O. brutalnie pobity.

W końcu trafił do aresztu i wkrótce ma zapaść wyrok. Podczas pierwszego posiedzenia (trwało kilka minut) w środę zachowywał się agresywnie. Fakt podaje, że grozi mu kilkanaście nawet lat więzienia.

Przeczytaj więcej
Komentarze