18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

smutne wyznanie

Gwiazda zespołu Łzy śmiertelnie chora. "Lekarze dali mi dwa lata"

09.12.2019  20:10
Gwiazda zespołu Łzy śmiertelnie chora. "Lekarze dali mi dwa lata"
Gwiazda zespołu Łzy śmiertelnie chora. "Lekarze dali mi dwa lata" Fot: WŁODZIMIERZ ADAM PUZIO/REPORTER

Zespół Eisenmengera to ciężka choroba, która daje pacjentowi zaledwie 2,5 roku życia. Zmaga się z nią gitarzysta Łez, co ciekawe, od diagnozy minęło już... kilkadziesiąt lat!

Wrodzona wada serca, naczyniowa choroba płuc i nadciśnienie - to rzeczywistość gitarzysty zespołu Łzy, Adama Konkola. Mężczyzna w "Dzień Dobry TVN" opowiedział o swojej poważnej chorobie - zespole Eisenmengera i tym, jak lekarze nie dawali mu szans na życie.

Muzyk o chorobie dowiedział się już w dzieciństwie. Dzień diagnozy był jak wyrok na życie - Adam usłyszał wtedy się, że zostały mu zaledwie dwa lata! Pacjenci z jego schorzeniem, mimo leczenia, nie żyją dłużej, niż 2,5 roku od wykrycia choroby. A on jest dorosłym, 44-letnim mężczyzną i jedną z najdłużej żyjących osób z zespołem Eisenmengera na świecie!

"Żyję tak, jakby każdy dzień był ostatnim"

Konkol w dzieciństwie szybko się męczył, dostawał zadyszki, jego objawy przypominały astmę. W wieku 18 lat przeżył poważny krwotok płucny. W wieku 27 lat ponownie otarł się o śmierć.

W wieku 18 lat miałem pierwszy, poważy krwotok płucny, natomiast w wieku 27 lat już totalnie wycieńczony trafiłem do Zabrza na oddział transplantologii

- opowiedział w "Dzień Dobry TVN" Konkol.

Choć muzyk wie, ze jego życie może skończyć się z dnia na dzień, dosłownie w każdej chwili, to i tak zdecydował się na założenie rodziny. Z żoną Angeliną doczekali się dwójki dzieci. Mężczyzna jest pod stałą opieką lekarzy i twierdzi, że życie z widmem śmierci, nauczyło go cieszyć się z każdej chwili.

Po kilku zdarzeniach takich, że jest się bliżej tamtego świata, człowiek w środku się zmienia, inaczej trochę patrzy na świat. Wiem, że wszystko jest ulotne i staram się przezywać każdy dzień tak, jakby był moim ostatnim i dosłownie zasypiając, nie mogę się doczekać, aż wstanę następnego dnia i się obudzę, ponieważ tak bardzo kocham życie

- powiedział w TVN.

Przeczytaj więcej
Komentarze