18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Mocne słowa

Andrzej Kosmala atakuje młodą wokalistkę. Mery Spolsky go ZAORAŁA

14.12.2021  15:39
Andrzej Kosmala atakuje Mery Spolsky.
Andrzej Kosmala atakuje Mery Spolsky. Fot: Adam Burakowski/REPORTER

Andrzej Kosmala, menadżer zmarłego piosenkarza Krzysztofa Krawczyka, postanowił w mediach społecznościowych zaatakować młodą wokalistkę. Mery Spolsky go zgasiła.

Andrzej Kosmala był na ustach wszystkich po śmierci Krzysztofa Krawczyka, dla którego pełnił za życia rolę przyjaciela i menadżera. Bardzo długo i zaciekle kłócił się wtedy z innym kolegą artysty, Marianem Lichmanem, który bronił syna zmarłego piosenkarza.

Jak się okazało, w rodzinie i najbliższym otoczeniu Krawczyków nie działo się dobrze i przez jakiś czas cała Polska żyła tym zaciekłym konfliktem. Obecnie wciąż słyszymy niepokojące informacje o synu Krzysztofa Krawczyka, który nawet nie ma gdzie mieszkać. Emocje dalej są żywe, ale najwyraźniej brakuje ich Andrzejowi Kosmali.

Andrzej Kosmala atakuje Mery Spolsky

Mężczyzna postanowił zaatakować młodą wokalistkę, która od jakiegoś czasu odnosi duże, muzyczne sukcesy - Mery Spolsky. Artystka nie tylko wydaje kolejne płyty, ale napisała również książkę pt. "Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj". W swojej twórczości dziewczyna nie unika trudnych tematów, takich jak śmierć. To wszystko razem nie spodobało się dawnemu menadżerowi Krawczyka.

Mery z Polski była dla mnie odkryciem, ale teraz jest dnem trumny! Głupia panienko opamiętaj się w epatowaniu seksem i śmiercią. Po prostu jesteś wstrętna, a zapowiadałaś się na bardzo dobrą wokalistkę!

- napisał na Facebooku Andrzej Kosmala.

Mery Spolsky nie pozostała Andrzejowi Kosmali dłużna i ze zwykłym dla siebie dystansem do rzeczywistości udostępniła jego komentarz na swoim Facebooku. Całość opatrzyła komentarzem:

Niektóre Andrzeje chyba tak już mają.

Trzeba przyznać, że wielu osobom na miejscu Kosmali poszłoby w tym momencie w pięty. Sądzicie, że ten konflikt pójdzie jeszcze o krok dalej, czy raczej Mery zamknęła dyskusję?