18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Rząd blokuje pomoc?

Dramat Anny Dymnej. "Nie mam już czasu i siły"

Wojciech Kozicki
14.09.2022  13:17
Anna Dymna chce nieść pomoc osobom z zespołem Downa, ale biurokracja blokuje jej wielki projekt
Anna Dymna chce nieść pomoc osobom z zespołem Downa, ale biurokracja blokuje jej wielki projekt Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Anna Dymna i jej fundacja to od lat ogromna pomoc dla osób niepełnosprawnych i tych, które są w trudnej sytuacji życiowej. Teraz najlepsza polska aktorka chce zbudować dom spokojnej starości dla osób z zespołem Downa. Niestety, powiedziała, że tego marzenia chyba nie spełni, bo „nie ma już tyle czasu”.

Anna Dymna to nie tylko wybitne role w filmach i serialach, ale przede wszystkim ogromna pomoc dla osób niepełnosprawnych. Jej fundacja Mimo Wszystko od 2003 roku pomaga potrzebującym. Festiwal „Zaczarowanej Piosenki” i Ośrodek Rehabilitacyjno-Wypoczynkowy dla Osób Niepełnosprawnych "Spotkajmy się" to ogromne i nieocenione wsparcie. Anna Dymna chciała również zbudować dom spokojnej starości dla osób z zespołem Downa, ale budowa została wstrzymana.

Anna Dymna i wstrzymana pomoc dla osób z zespołem Downa

Wspomniany dom spokojnej starości miał stanąć w nadbałtyckim Lubiatowie. Aktorka potwierdziła, że jego budowa jest jej wielki marzeniem, którego nie może spełnić.

O budowie domu spokojnej starości teraz nie ma mowy. Nie mam siły o to walczyć. Budowa została wstrzymana na pięć lat. Ja też nie mam już tyle czasu, więc nie wiem, czy doczekam. Ale dalej o tym myślę – wyznała Anna Dymna „Rewii”.

Dlaczego budowa została wstrzymana? Aktorka wprost powiedziała, że winna temu jest ogromna biurokracja w Polsce oraz decyzje kolejnych rządów. Państwo blokuje jej projekt!

Kiedy Anna Dymna zamierza wznowić budowę? Niestety, obawia się, że zabraknie jej na to czasu. Co gorsza, niedawno wyznała, że ma dramatyczne problemy ze zdrowiem i zaczęła mówić już o śmierci.

Co rządy to inne decyzje. Nie mam już siły, wszystko jest zablokowane, ale nadal marzę o tym ośrodku i wierze, że zdążę go wybudować. Przez Lubiatowo już kiedyś zaczęłam palić papierosy, mam nadzieję, że teraz tak nie będzie. Nie mam jednak nic do gadania, muszę czekać i dalej zbierać pieniądze, bo inflacja nie ułatwia nawet tego – zdradziła Anna Dymna. (Rewia)