18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Straszne

Artur Barciś chciał popełnić samobójstwo. Dramat aktora

22.02.2021  16:18
Artur Barciś był w złym stanie
Artur Barciś był w złym stanie Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER

Artur Barciś jest aktorem z ogromnym dorobkiem artystycznym i wielkim talentem komediowym. Mało kto wie, że prywatnie jakiś czas temu przeżył wielki dramat. Mężczyzna przyznał, że były czasy, w których "chciał ze sobą skończyć".

Artur Barciś od lat bawi Polaków, wykonując swój zawód. W latach świetności popularnej komedii Polsatu pt. "Miodowe Lata", mężczyzna wcielał się w rolę uwielbianego Tadeusza Norka. Od tego momentu minęło wiele lat, ale artysta wciąż prezentuje nam swój aktorski kunszt.

Artur Barciś ma na koncie role w takich hitach, jak "Ranczo" czy "Doręczyciel". Prawdopodobnie nikt nie podejrzewałby, że tak ceniony artysta zmagał się prywatnie z wielkim dramatem. Tymczasem aktor z rozbrajającą szczerością wyznał, że były czasy, w których chciał ze sobą skończyć.

Artur Barciś chciał popełnić samobójstwo

Dramat rozgrywał się na początku lat 80. Wtedy właśnie artysta borykał się z bardzo poważnymi problemami, które przywiodły go na skraj prawdziwego załamania. Właśnie dlatego nawiedzały go straszliwe myśli.

Zawalił mi się wtedy cały świat. Myślałem, że już sobie nie poradzę

– przyznawał Artur Barciś w jednym z wywiadów.

Wszystko zaczęło się, kiedy jako początkujący aktor przyjął propozycję zagrania głównej roli w filmie "Odlot", przez co naraził się dyrektorowi warszawskiego Teatru na Targówku, w którym miał etat. Z tej przyczyny dosłownie z dnia na dzień stracił pracę. Dodatkowo musiał opuścić wynajmowane za grosze mieszkanie służbowe. 

Miał jeszcze nadzieję na odmianę losu, ale wtedy wydarzyło się najgorsze. "Niestety, dwa tygodnie przed zakończeniem zdjęć wybuchł stan wojenny i uświadomiłem sobie, że wszystko straciłem. I teatr, i mieszkanie, i filmową gażę, bo umówiłem się, że zapłacą mi w całości po zakończeniu zdjęć" – opowiadał Barciś parę lat temu.

Marzyłem o stabilizacji, znalezieniu kobiety, która da mi spokój, bezpieczeństwo, miłość

– przyznał.

Wtedy na jego drodze stanęła Beata, asystentka montażystki filmowej. Połączyło ich uczucie, które zdołało odmienić trudny los aktora. Całe szczęście, że los splótł ich drogi! 

Czytaj także
Przeczytaj więcej
Komentarze